Malbork też już się dzieli
Anna Szade
Pierwszy wieszak, na którym można zostawić ciepłe ubranie, już stanął. To inicjatywa mieszkańców, by skorzystać z gotowego pomysłu, który zrodził się w Warszawie.
Płaszcze, kurtki czy polary zalegające w szafach,
można po prostu oddać. Będą je mogły zabrać osoby, które akurat tego
potrzebują.
Nie trzeba być ani szczególnie bogatym, ani biednym, by stać
się uczestnikiem akcji „Wymień się ciepłem”. Wielu z nas ma w domach zbędne
ubrania, które są czyste i nadają się od razu do włożenia. Przewieszamy je z
szafy do szafy, łudząc się, że kiedyś jeszcze z nich skorzystamy. Ale kolejny
sezon zajmują tylko miejsce. Wyjścia są dwa – można je włożyć do jednego ze
specjalnych kontenerów na zużytą odzież.
W ten sposób trafi do recyklingu i
nikt prawdopodobnie się już nim nie nacieszy w takiej postaci, w jakiej je
wyrzucamy. Ale jeśli tak naprawdę nasze kurtki czy płaszcze nie są wcale
zniszczone, można poszukać osób, którym po prostu się przydadzą. Bo nie mają
nic ciepłego, bo to, co mają, jest gorsze, brzydsze, zapomnieli szalika z domu,
albo zgubili rękawiczki. Bo prostu potrzebują nowych ubrań.

W wiacie jest stojak i wieszaki, na których można zostawić
ciepłą odzież. Obowiązuje samoobsługa. Wolontariusze będą odwiedzać to miejsce
kilka razy w ciągu dnia, ale tylko po to, by zadbać o porządek.
Pomysłodawcami zaszczepienia pomysłu na dzielenie się
ciepłem są mieszkańcy Malborka. To typowa oddolna inicjatywa.
Akcję na bieżąco można śledzić na Facebooku: https://www.facebook.com/events/399495363746413/
Akcję na bieżąco można śledzić na Facebooku: https://www.facebook.com/events/399495363746413/
Gdy chcesz oddać
Jeśli masz zbędny płaszcz, ciepły sweter czy szal – przynieś
go i powieś na wieszaku. To wystarczy, nic więcej nie musisz robić. Ale uwaga,
z szacunku do drugiego człowieka, niech to będą czyste i niezniszczone ubrania.
W akcji nie chodzi o to, by podrzucać do wiaty wielkie sterty byle jakich
rzeczy, z których nikt nie będzie mógł skorzystać.
Jeśli potrzebujesz
Marzniesz? Zajrzyj na podwórko Urzędu Miasta Malborka. Będą tam czekały schludne i ciepłe rzeczy pozostawione przez mieszkańców. Nikt nie będzie o nic pytał, sprawdzał stanu konta. Potrzebujesz – idziesz, sprawdzasz rozmiar, ubierasz i odchodziszAkcją koordynuje Agata Kortyka - kontakt; a.kortyka24@gmail.com
Anna Szade. Fot BANWI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz