wtorek, 15 stycznia 2019

Malbork milcząco i w skupieniu

Przeciw agresji i nienawiści 

.
Wczoraj wieczorem mieszkańcy Malborka oddali hołd pamięci zamordowanego  prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza milczącym pochodem. 

Wyszli wieczorem z domów również po to, by zaprotestować przeciw agresji i nienawiści. 






Całym krajem wstrząsnęło to morderstwo, Już kilkanaście godzin po brutalnym ataku nożownika podczas finału WOŚP - odbywały się w kraju, wiece i czuwania w całej Polsce. Modlono się wówczas o powrót do zdrowia - niestety lekarze przegrali (jak podano w oficjalnym  komunikacie) walkę o życie prezydenta Gdańska.

Ulicami Malborka, nieco po osiemnastej rozpoczął się i przeszedł marsz  pod hasłem "Stop nienawiści". 



Uczestnicy wyruszyli   spod Szkoły Muzycznej na Plac Kazimierza Jagiellończyka - niosąc znicze, światełka, idąc z przyklejonymi serduszkami WOŚP. Według różnych danych szacunkowych w spontanicznej akcji rozpropagowanej za pomocą wszystkich mediów malborskich, oraz mediów społecznościowych na  zawołanie samorządowców przyszło ponad 200 może około 300 osób. Każdy liczył po swojemu. Niemniej  jak na odzew sygnału wysłanego w okolicach godziny piętnastej to i tak dla wielu osób było pozytywnym zaskoczeniem.




Spotkali się i szli razem ludzie z różnych stron malborskiej sceny politycznej. Szli przecież Malborczycy, zwykli współczujący ludzie społeczności miasta. Nie było istotne kto jest kim, ramię przy ramieniu szli w proteście przeciw złu.
BANWI




fot. BANWI
 







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza