poniedziałek, 7 maja 2018

W Malborku, w sobotę 12 maja, w samo południe!

Bieg z wielkim sercem … dla Małej Hani

Krzysztof Hajbowicz

"Bieg" ten jest raczej wspólnym spotkaniem manifestacją solidarności różnych środowisk społeczności Malborka i nie tylko Malborka. 

Raczej – bowiem nie jest biegiem sensu stricte, do którego wielu jest przyzwyczajonych. 

Nie jest bieganiem w sensie sportowych zmagań, zawodów. Jest festynem, wspólną wielopokoleniowa zabawą. Zgromadzeniem społeczności Miasta wokół idei.

Idei solidaryzowania się z rodzicami. Jest wsparciem dla rodziców chorej tej małej dziewczynki nie tylko zewnętrznym jego okazywaniem bo jest także praktycznym poparciem i podporą w istocie także w zbieraniu funduszy, na wszystkie potrzeby związane leczeniem i funkcjonowaniem rodziny w tym czasie.

Chcielibyśmy, by nie był to jednorazowy akt, 

spotkali się, pokrzyczeli, że „kochamy Cię Haniu” i charytatywnie podziałali zbiórkowo i … rozeszli się do domów z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Guzik! – To tak ma nie być!

Takim działaniem, spotkaniem pragniemy podkreślić, zamanifestować i przybliżyć problem długotrwałej akcji pomocowej wobec tych wszystkich, którzy tego potrzebują. Nie jednorazowego spotkania, zbiorki, etc. Zarówno chore dzieci jak i ich rodzice, czy opiekunowie – potrzebują stałego zrozumienia, wsparcia i pomocy.

Temu służą w naszej społeczności instytucjonalne służby samorządowe. Lecz żadna społeczność nie może zdać się jedynie na nie! Umyć ręce i wyrzucić z głowy przechodząc nad byciem we wspólnocie, środowisku – organizmu  Miasta do porządku dziennego. Przejść nad tym do porządku dziennego bez refleksji i świadomości że ktoś obok cierpi, potrzebuje pomocy, ciepła i serdeczności zrozumienia.

Jeśli się będziemy wspierać wzajemnie 
- mamy szansę na rozwój i stajemy się godni nazywania siebie  ludźmi rozumnymi (Homo Sapiens), wspólnotą, lub niezwykłej – ludźmi 

Dlatego ten festyn, to wspólnotowe spotkanie – tam manifestacja ma pokazać na wszystkim, sobie nawzajem, że gdy trzeba możemy na siebie liczyć. 

Że możemy liczyć jeden na drugiego 

Że nie ważne kim jesteśmy, jakie role pełnimy, kim z zawodu, kim z majątku i kim z funkcji – wszyscy jesteśmy mieszkańcami Malborka  i los żadnego z jego mieszkańców nie jest nam obojętny – jeśli tylko wymaga szczególnej troski.  
Dlatego ważną sprawą  jest świadomość że organizuje to spotkanie, ta manifestacje grupka ludzi związanych nieformalnie, spontanicznie. 

Nie organizacja, nie instytucja a garstka części z nas wielkiej wspólnoty różnych światopoglądów i charakterów. Garstka mieszkańców tego miasta, która nie mając żadnego doświadczenia zawodowego rzuciła się na wielka wodę, by pomóc, by pokazać że wszyscy dla siebie jesteśmy ważni. 

Okażmy się wszyscy godni i wesprzyjmy swoim przybyciem, pomocą logistyczną, swoim sercem, umiejętnościami, możliwością, etc.

Prócz najfajniejszej pod  słońcem nieformalnej grupy samopomocowej Malbork oddam, sprzedam  … pogaduchy! Malborskiego Forum Pomocowego cząstek środowiska Miasta, które zainicjowały sobotnie zdarzenie 12 maja. 

A przede wszystkim głównodowodzącej inicjatorki Marysi Czeszejko Skalnej. Będą członkowie tych grupy i stowarzyszenia. Będą i motocykliści, będą przedstawiciele stowarzyszeń przeróznych (będą osoby z  Malborskiej Rady Organizacji Pozarządowych), będą samorządowcy ( m.in. burmistrz Marek Charzewski), będą nauczyciele i część (którzy mogą) przedszkolaków z rodzicami z przedszkola „Z Zamkowego Wzgórza”. Przedszkola do którego uczęszcza mała Hania. Będą wszyscy Ci z was którzy rozumieją i czują wspólnotę środowiska Malborka. A Ci którzy jeszcze się wahają … porzućcie opory i pokażmy wszystkim ze bycie mieszkańcem Malborka to nie jest byle co! Że warto tu być, żyć i kochać, pracować i cieszyć się tym wszystkim razem. Że nikt nie jest tu sam sobie pozostawiony. Że jesteśmy jedna wielka rodziną osób o siebie wzajemnie dbających. Nie sprawmy zawodu nikomu. 

I tak;
Sobota 12 maja godzina  12.00 – skwer w parku miejskim 

w pobliżu przejścia pod wiaduktem i zbiegu ulic Ciepłej i Łąkowej. Nieopodal firmy  Nyborg-Mawent. Na kamiennych schodach  rozsiądą się misie pluszaki a wokół organizatorzy spotkania. Czyli w istocie my wszyscy – ci z mieszkańców Miasta, którzy tego dnia tam przyjedziemy. 

Do 12.15 będziemy sobie tłumaczyć, opowiadać jak ważne jest by być razem w Malborku i co po kolei na nas czeka. 

Przede wszystkim BIEG. Ale to specyficzny bieg. Wokół pobliskiego placu zabaw. Jedno okrążenie to aż … ok. 300 metrów. 

Do biegu uprawnieni są wszyscy którzy przyjdą, bez względu na wiek. Z tym, że nieletni od momentu posiadania umiejętności chodzenia (raczkowanie raczej niewskazane jako dyscyplina biegu!) tylko pod opieką dorosłych. 

W skład zespołu biegającego może wchodzić Babcia, Dziadek, Tata, Mama, Ciotka, Wujek, dorosły Brat czy Siostra lub inni opiekunowie prawni. Ilość członków zespołu biegającego jest nieograniczona. 

Pozostali jak odrośli też mogą brać udział w biegu ale będą mieli do pokonania 2X300 ok. metrów. 

W skład zespołu biegającego mogą wchodzić trener lubo trenerka, trenerzy odnowy biologicznej, wóz wsparcia technicznego – wózek dziecięcy i maleństwo(twa) w środku – z ograniczeniem szybkości oczywiście. W skład zespołu biegającego mogą wchodzić również osobiści kibice zawodniczki lub zawodnika. Zakaz używania podczas biegu chemicznych środków dopingujących z wyjątkiem H2O. 

Sędziowie preferują i wysoko punktować będą bieg tyłem do przodu, bieg w zwolnionym tempie, bieg z przedziwnymi krokami.
Nie bez znaczenia będzie ubiór biegacza czym dziwniejszy, śmieszny, kolorowy – tym lepiej! Każdy cały zespół (team) może również być poprzebierany. 

Bieg ten jest manifestacją wspólnoty 
mieszkańców Malborka solidaryzujących się z rodzicami, małą Hanią w ich zmaganiach. 

Bo to jest bieg z sercem, uśmiechem i nadzieją na zdrowie dla Hani!
Tak jak powiedział w rozmowie telefonicznej ojciec chorego maleństwa Karol Pufal – „Chodzi o to, że dopiero teraz zdałem sobie sprawę jak ważne jest, byśmy wiedzieli o różnych wspólnotach, organizacjach pomocowych np. DKMS i jak mogli na siebie liczyć” 

Prócz biegu – będzie można pomalować sobie twarz, to raczej z myślą o maleństwach, ale jak ktoś dorosły się uprze by wyglądać jednocześnie jak Winnetou i Apanaczi, cóż też pomalują. 

Będą różnego rodzaju i inne atrakcje. Być może inne atrakcje, ale na pewno pełno zabawy przy zbieraniu do puszek pieniążków.  Swoisty Hyde Park mieszkańców Malborka. Ale tak naprawdę od naszego poczucia humoru i umiejętności, chęci bycia razem - zależeć będzie powodzenie imprezy. Nie nastawiajmy się tylko, jak „najczęściej  zawsze” na branie i oczekiwanie co tam nam zorganizują …

Organizujmy się sami! Weźmy ze sobą koce, koszyki z jedzeniem przyjdźmy na piknik! 

Przyjdźmy poprzebierani przeróżniście – puszczając wodze fantazji. Rozmawiajmy ze sobą, dyskutujmy, bawmy razem z maleństwami, rodzinnie i z przyjaciółmi, sąsiadami. Przyjdźcie sami dla siebie i dla Małej Hani.

Upoważniony przez organizatorów  
Zaprasza i wyjaśniał Krzysztof Hajbowicz

Hania ma 6 lat obecnie przebywa  w szpitalu w Klinice pediatrii i hematologii i onkologii UCK w Gdańsku. Hania choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Bieg organizuje nieformalna grupa pomocowa ‎MALBORK SPRZEDAM ODDAM ZAMIENIĘ ... PO MOCNA DŁOŃ POGADUCHY ... oraz stowarzyszenie Malborskie Forum  Pomocowe (MFP), do którego wiele osób z tej grupy należy. 

Zachęcamy Państwa do kontaktu z głównodowodzącą w tym przedsięwzięciu i pomysłodawczynią biegu i imprezy charytatywnej Marią Skalana Czeszejko – e-mail czaban.adrian@wp.pl  tel. 514 236 696, oraz współorganizatorkami m.in. Wiolettą Murawska, Aleksandrą i Leszkiem Kudzma, i wielu innymi których, mea culpa, pewnie nie wymieniłem. Pomagają i inni - https://zrzutka.pl/mzc3bd 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza