wtorek, 5 grudnia 2017

Niepełnosprawny

„Prawna” roszczeniowa niedorajda!?

Krzysztof Hajbowicz

Gdy czytałem definicje i opisy niepełnosprawności, ustawy niektóre, wewnętrzne przepisy, itp. – przechodziły mi po plecach  ciarki. Powoli dochodziło do mnie, że w przeciętnym, potocznym rozumieniu (patrz tutaj w wypadku urzędów wszelakich,  instytucji pomocowych, zdrowia niekiedy, ba z nawet Opieki Społecznej) taki jeden z drugim „niepełnosprawny” to wydaje się gorszym gatunkiem CZŁOWIEKA, jeśli człowiekiem „takie coś” można nazwać ... Oczywiście w sferze deklaratywności jest .. hm wręcz "Niebiańsko poprawnie".

Niemniej taka niedorajda – gorszego gatunku – cokolwiek byśmy nie powiedzieli - z tego wychodzi.  Mało, że niedorajda! To jeszcze hm, żeby nie powiedzieć – taka roszczeniowa!

Nie wiem, czy to przez mentalność, czy tylko z braku edukacji, zrozumienia – osoby niepełnosprawne nie mogą się w naszych społecznościach czuć się komfortowo.
Brak zrozumienia i powierzchowność … 

"Oj jaki biedny, bez łapki, kuleje, o nie widzi!" Stawiają osoby z niepełnosprawnością czasami na poziomie współczucia pieskom lub kotkom. Deklaratywnie nie, ale zbyt często deklaratywnie. "O niepełnosprawny a gryzie!" 



Bowiem każda potrzeba niepełnosprawnego przechodzi przez filtr fanaberii. 

No bo po co ma poruszać się po przestrzeni np.  dworca kolejowego i chcieć powitać kogoś na peronie?! 
Jeśli tam nie można sensownie się i bez proszenia kogoś innego dostać?! Nie ma możliwości, to nie chodź! Po co tam chcesz?!

A tu w innych definicjach, (łącznie z konstytucją Rzeczypospolitej) mowa jest równości wszystkich obywateli wobec ...! No w widzicie! No gryzie! A nie mówiłem!

O barierach niewidocznych dla tych mieniących się „sprawnymi” 
(choćby tylko ruchowo)  mówił Michał Ławryszek, konsultant Burmistrza Malborka ds. osób niepełnosprawnych na wczorajszej konferencji "Malbork Otwarty na niepełnosprawnych". Konferencji  zorganizowanej przez Lokalny Punkt Informacyjny Funduszy Europejskich w Malborku oraz Centrum Kultury i Edukacji w  Szkole  Łacińskiej. 
To było jedno z tych poważniejszych spotkań tego sezonu, na które niestety przyszło tylu decyzyjnych ludzi co kot napłakał. 

Zainteresowanie problematyką jest teoretyczne, postulaty zgłaszane przez niepełnosprawnych też są, i chyba traktowane w mentalności jak jakieś fanaberie … no bo przecież … i tu cała lista niemożliwości od technicznych począwszy a skończywszy na takim. Które jak słyszę to mi się niedobrze robi! No gdybyśmy tak dla wszystkich chieli, to koszty… to … (co innego). 


Niewielu bowiem traktuje potrzeby osób niepełnosprawnych i wyrównywanie im szans - jako prawo i konieczność, a nie jako „jakiś tam, z wielu  innych, nierealny postulat!”

O tym m.in. mówiła przedstawicielka Anna Bizub-Jechna, z Departamentu EFS, (Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego) i podkreślając jaką niedocenianą istotę stanowi niezbywalne i podstawowe prawo do dostępu osoby  z jakąś niepełnosprawnością, obywatela do różnych przestrzeni miasta, budynków i budowli, informacji, etc. etc.

To nie fanaberia! To wymóg i postać poziomu naszej kultury i cywilizacji!  Niestety w mentalności statystycznego Polaka (przyp. red.) zdaje się to jest na poziomie średniozaawansowanego … troglodyty ze znikomą empatią. 

Na papierach, w oficjalnych wystąpieniach, politycznie poprawnej okrągłej mowie owszem pochylamy się nad problematyką, współczując, rozumiejąc i inne takie …. Ale mając "w dupie"  cokolwiek, by nie - poprawnie politycznie myśleć i pisać. 

Wielu z nas dba tylko i wyłącznie o swoje interesy, a kto by się tam przejmował rzeczywistymi potrzebami osób z jakąkolwiek niepełnosprawnością. 
Niech się tym zajmuje PSPR, MOPS, ZUS  i inne takie tam instytucje. 
No i niestety "zajmują". Przy okazji udowadniając światu jak Polska jest w tej materii chora, biedna i kompletnie ... niepełnosprawna.

Rozumiem, że czytających wiele (np. przedstawicieli instytucji) podniesie krzyk na takie wyartykułowane dictum! 

Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Od mentalności i braku zrozumienia sytuacji choćby i mądrych realnych posunięć różnych (prawnych, logistycznych, etc.) począwszy po zerową   empatię dla osób z różnymi niepełnosprawnościami, niedoborami i systemowe rozwiązania u podłoża których najczęściej leży kasa … (o pardon `s nie leży, bo jej nie ma!), wiedza i prawdziwa nie deklaratywna chęć. 

Ta ostania dyktowana jest przez „znienawidzoną UE” a raczej przepisy i możliwości zdobycia kasy z projektów unijnych. Gdyby tak nie było, większość firm, instytucji miałoby w głębokim poważaniu (wspomnianym wyżej czyli w „w dupie") niepełnosprawnych, ich potrzeby czy inne takie. 

Jesteśmy, jako naród, w większości idealnym społeczeństwem hipokrytów. Tutaj gotowi przegryźć każdemu gardło który stwierdzi, że nie dbamy o niepełnosprawnych! Itp. Wszak jako bardzo religijny naród, nie możemy tacy być, przecież. 

A każdy, kto tak nie twierdzi to - wróg POLSKI i te rzeczy! Tak mi dopomóż Bóg, Honor i Ojczyzna!

Chciałbym, żebyśmy się w końcu obudzili z tego snu o potędze i nabrali pokory, wszyscy! 
Bowiem niepełnosprawnym może zostać każdy. Wystarczy chwila, choroba, wypadek, etc. Wtedy może zrozumie „ten każdy” … tylko wtedy będzie już zbyt późno. 

Bo jego postulaty, potrzeby będą inni „ narodowi współbratyńcy” traktować jak … fanaberie, roszczenia i w ogóle jako upierdliwość wynikającą z niepełnosprawności. 
Krzysztof Hajbowicz
P.S 

 W konferencji udział wzięli także - Tomasz Bogdanowicz. Kierownik Działu Edukacji Muzeum Zamkowego w Malborku. 
Jarosław Filipczak, Przewodniczący Rady Gospodarczej w Malborku. Goście z Południa Polski. 
Tłem była również prezentacja prac plastycznych uczniów z niepełnosprawnością, z Powiatowego Ogniska Plastycznego w Malborku, oraz występ muzyczny Kasi Rudnik. Konferencja pod patronatem Burmistrza Miasta Malborka Marka Charzewskiego
P.S. II
Autor tego artykułu sam jest osobą z określoną niepełnosprawnością - stąd i pewne smutne doświadczenie i wiedza. Przepraszając za język - ale i sądząc, że inaczej się nie da - bo wówczas nie słychać! 
Dziękując za merytoryczne wsparcie i świetne zrozumienie tematu Annie Bizub -Jechnie, z Departamentu EFS.











Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza