środa, 25 lipca 2018

"Dla naszego dobra ..."

Nasze słodkie życie?

Tadeusz Łachacki

Uprzejmość i życzliwość to zdecydowanie pozytywne i ze  wszech miar pożądane u ludzi cechy, zwłaszcza we współczesnym świecie, gdzie szerzy się egoizm, ludzie zamykają się w sobie, a kontakty utrzymują często tylko przez portale społecznościowe. 

Chyba wszyscy cieszymy się z okazywanych nam w różnych sytuacjach uprzejmości. Problem zaczyna się wtedy, gdy te uprzejmości, a także troskę o nasze szczęście okazuje nam ktoś sto tysięcy razy dziennie. 

Wielokrotnie zdarzało mi się, że natychmiast po wejściu do sklepu byłem napadnięty przez ekspedientkę z pytaniem: „W czym mogę panu pomóc?”, chociaż żadnej pomocy nie potrzebowałem. 

"Życzliwi i pomocni" oferenci

Bardzo często dzwonią do mnie przedstawiciele firm telekomunikacyjnych i oferują najwspanialsze usługi, najtańsze i do tego najlepsze smartfony. Nie potrafią w żaden sposób zrozumieć tego, że odmawiam i stanowczo domagają się odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego?” 

Do mojej skrzynki korespondencyjnej, pomimo wyraźnego oznakowania, wkładają roznosiciele reklamy z supermarketów, firm wymieniających drzwi i okna, sprzedających dywany, itp. 

Wkrótce będą roznosić ulotki przedwyborcze, żeby przedstawić mi oczywiście najlepszych kandydatów. Zawsze oferują mi wszystko najlepsze i nikogo nie obchodzi, że ja nie lubię takiego uszczęśliwiania. 

Wielokrotnie goniłem roznosicieli ulotek, ale oni twierdzili, że mają do tego prawo i muszą to roznieść. 

Wybrańcy narodu

Wybrańcy narodu stworzyli wyjątkowo głupią ustawę o ochronie danych osobowych i od tej pory moje dane przestały być chronione. 

Gdziekolwiek próbuję coś załatwić, muszę podpisać zgodę na wykorzystanie moich danych, bo inaczej nic nie załatwię. 

W wyniku tego udostępniłem moje dane wszystkim i wszędzie, a moja skrzynka mejlowa codziennie była zapchana mnóstwem spamu, więc musiałem ją zlikwidować. 

Codziennie otrzymywałem wiadomości, że wygrałem najnowszego smartfona, kamerę, itp. chociaż w nic nie grałem. Pewna firma medyczna przez dwa lata nakłaniała mnie do tego, żebym się u nich przebadał na wszystkie choroby za jedyne 7000 zł, a potem będą mnie dalej leczyć w odpowiednim kierunku. 

Oczywiście koszty rozłożą na dogodne raty! Chyba za dużo tych uprzejmości! Są jednak ludzie, którym takie utrudnianie życia nie wystarczy, więc wymyślili RODO. 

Lubiłem oglądać w Internecie obraz z kamerek live, ale przez te głupie przepisy niektóre zostały wyłączone. 

Strach pomyśleć, jakie idiotyzmy wprowadzą w przyszłości, oczywiście dla naszego dobra. 

Wkurzają mnie też ukazujące się na monitorze komunikaty z pytaniem, czy akceptuję politykę cookies. 
Nie mogę od razu zobaczyć na ekranie tego, co chciałem, bo kawał ekranu zasłania mi głupi komunikat. 

Gdy wyszukuję informacji na różnych stronach, znajduję pytanie, czy zamawiam subskrypcję takich wiadomości. 

Po co, na co i dlaczego !?

Po cóż mi to, jeśli ja tego szukam jednorazowo? Jeśli będę coś potrzebował, to po pewnym czasie znów sobie znajdę. 

Telewizja dniami i nocami bombarduje nas samymi wspaniałościami, że aż bardzo chciałoby się na przekór kupić coś tandetnego, byle jakiego, aby tylko nie to, co reklamują. 

Banki chętnie dadzą nam pieniądze i choć mamy najniższe dochody, będziemy mogli się wybrać na Karaiby, żeby sobie beztrosko wypoczywać. Każda firma ubezpieczeniowa zapewni nam "100% bezpieczeństwo" i jeśli tylko zawrzemy z nimi umowę, to już nigdy i nigdzie nam nic nie grozi.

Szczerze powiem, że byłbym szczęśliwy, gdyby mnie tak nie uszczęśliwiano, a grzeczność i uprzejmość okazywano tylko w niezbędnym zakresie.

Tadeusz Łachacki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza