wtorek, 20 lutego 2018

Okiem rodzica

Ruch to wspólna zabawa

Specjalnie dla Czytelników blogu "LGObywatekskiej" Monika Sarnowska

Życie małego dziecka nie jest łatwe. Zewsząd czyhają pokusy zdobywania nowych miejsc, poruszania się, wspinania, zaglądania, turlania, kopania, kręcenia się, skakania. To jego naturalna potrzeba.


Wszystko dobrze gdy rodzic swoją wyrozumiałością pozwala szkrabowi na pełną dawkę ruchu. Niestety tylko niektórzy z nas mają chęć na wyjście na spacer w weekend, nie mówiąc już o codziennej dawce aktywności. Lekarze biją na alarm, cukrzyca i zawał czekają tuż za progiem. 

Nasze dzieci - nie mając skąd czerpać przykładu - a może właśnie czerpiąc go z nas - siedzących przed TV lub laptopem - wyrastają na „gapy telewizyjne”. Naturalna potrzeba ruchu powoli wygasa…

Czy jest coś co może pobudzić nas i nasze dzieci do działania? 
Jaka aktywność sprawi, że ruszymy się z chęcią z kanapy a nasz syn lub córka oderwie się od telefonu? Jedną z form ruchu którą uwielbiają i dorośli i dzieci jest bieg. Ale nie taki zwykły: bieg z przeszkodami. 


Bieg w którym można się umorusać bez obawy o ból głowy mamy, zamoczyć ku uciesze męża i „uciurać” się w błocie jak świnka.  Dobiegając do mety tak „urządzeni” wzbudzamy autentyczny podziw i uczucie jedności w oczach synka lub córeczki. 

Biegi z przeszkodami (szczególnie w terenie) są niezwykle popularne w krajach skandynawskich, które przodują w wynikach sportowych wśród dzieci. Bo do takiego biegu trzeba się przygotowywać cały rok. Wspólnie. I Tata, i Mama, i Dzieci. 

Wspólny ruch to wspólna zabawa. Najbliższe biegi przeszkodowe odbywają się w 24 marca w Gdyni (Biegun) i 21 kwietnia w Trójmieście (Runmageddon).

Monika Sarnowska

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza