środa, 22 sierpnia 2018

Konkurs AKUMULATOR SPOŁECZNY "POZARZĄDOWY SURWIWAL 2018..."

W ramach rozwoju struktur wspierających NGO w województwie pomorskim

organizowanym przez Pomorską Sieć Centrów Organizacji Pozarządowych 
i dofinansowanym ze środków Samorządu Województwa Pomorskiego

W ramach konkursu można się ubiegać o dofinansowanie do 8 000 złotych na realizację zadań w zakresie działalności na rzecz organizacji pozarządowych oraz podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3 Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie - tworzenie lokalnych partnerstw na rzecz III sektora oraz wspieranie działalności powiatowego Centrum Organizacji Pozarządowych.

Dofinansowanie można przeznaczyć na wspieranie działalności istniejącego lub powstanie nowego powiatowego Centrum Organizacji Pozarządowy na obszarze powiatów, w których nie ma sfederowanych struktur wsparcia dla lokalnych NGO, tj. powiatów: bytowskiego, chojnickiego, człuchowskiego, kościerskiego, malborskiego, nowodworskiego, puckiego, starogardzkiego, sztumskiego, wejherowskiego oraz miasta Gdynia.

UWAGA: Do konkursu można złożyć maksymalnie 1 wniosek o dofinansowanie!

W konkursie mogą wziąć udział te organizacje oraz grupy, które mają siedzibę i planują prowadzić działania na terenie ww. powiatów województwa pomorskiego!
Adresatami projektów muszą być organizacje pozarządowe oraz osoby mieszkające w województwie pomorskim!

Nabór wniosków: od 21 sierpnia do 20 września 2018.

Projekty mogą być realizowane w okresie od 25 września do 15 grudnia 2018.
Regulamin i szczegóły konkursu w załącznikach (do pobrania) oraz na stronie Organizatora: www.cop.pomorskie.pl. Bieżące informacje także na: www.facebook.com/akumulatorspoleczny

Aby złożyć wniosek do konkursu, należy zarejestrować/zalogować się na stronie: www.witkac.pl i wypełnić formularz on-line.

UWAGA: Wnioski składa się wyłącznie w wersji elektronicznej za pomocą generatora.

Regulamin - kliknij

Dodatkowe informacje na temat konkursu grantowego można uzyskać u:
Organizatora – Pomorska Sieć Centrów Organizacji Pozarządowychul. Jeziorna 2/33, 83-300 Kartuzy, biuro@cop.pomorskie.pl, tel. 666 812 944
Partnera – w imieniu Funduszu AKUMULATOR SPOŁECZNY – Fundacja Pokoleniaul. Obr. Westerplatte 6, 83-110 Tczew, akumulatorspoleczny@fundacjapokolenia.pl, tel. 791 939 395
Zachęcamy do udziału w konkursie i korzystania z możliwości konsultacji wniosków przed ich złożeniem. W razie pytań oczywiście służymy pomocą!
AR

Razem zawsze lepiej niż odobno

Trzeba pamiętać!

.
Od wielu miesięcy przekonujemy, że w społeczności np. miasta - słowo RAZEM ma kolosalne znaczenie, nie tylko w kontekście podróży grupą. A tu proszę, natknąłem się w sieci na animacje ilustrującą zagadnienie.

I to jak najbardziej dosadnie. Polecam Państwu z całego serca. Pokazuje jak wiele zyskujemy gdy jesteśmy jako społeczność zjednoczeni wspólnymi siłami, potrafimy osiągać i ... bronić się skutecznie. Nie wolno nam o tym zapomnieć.


Klikając obrazek - przejdziesz pod adres gdzie ten pouczający film obejrzysz z całą pewnością - miłych refleksji

Zaufanie

Trudny temat - kultura zaufania

.
Pamiętam taki idiotyczny w sumie dowcip z lat młodości. "Zaufaj mi! ,,, - Uf, Uf! Uf. Zaufanie w związku partnerskim opiera się na tak przecież delikatnych i trudnych aspektach. Ale najczęściej ufamy swoim bliskim, partnerom. Ale co dopiero, kiedy chodzi o obcych  sobie ludzi? W środowisku zaufać sobie wzajemnie to dopiero zadanie!

Socjologia zaczęła się zajmować kwestiami zaufania i jego braku jako kategoriami badawczymi dopiero w latach siedemdziesiątych dwudziestego stulecia. Czołowymi badaczami zajmującymi się tym tematem byli: Bernard Barber, Shmuel Eisenstadt, James Coleman, Russell Harbin, Adam Seligman, Niklas Luhmann, Diego Gambetta, Louis Roniger, Anthony Giddens, Francis Fukuyama oraz polski socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego Piotr Sztompka. 

Kwestia zaufania sprowadza się do swoistego "zakładu", które polega na wybraniu najbardziej korzystnej dla danej jednostki opcji mając nadzieję, ze wybór się opłaci. Trochę ma to więc wspólnego z naukami ekonomicznymi, gdzie również trzeba nieraz zaryzykować, by zyskać. 

Zachowania społeczne są również obarczone pewnym ryzykiem: np. podejmując pracę u pewnego pracodawcy mamy nadzieję, ze nas nie oszuka, wybierając się na podróż do Grecji z danym biurem podróży mamy nadzieję, że wszelkie nasze wymagania będą spełnione i wrócimy z wycieczki zadowoleni.

Kultura zaufania wyróżnia trzy rodzaje oczekiwań:

  • opiekuńcze - liczenie na stałą bezinteresowną pomoc innych ludzi, oczekiwanie, że inni będą nastawieni do nas altruistycznie, będą zawsze skłonni okazać nam swoje wsparcie w trudnych chwilach
  • aksjologiczne - liczenie na takie cechy innych ludzi jak: sprawiedliwość, odpowiedzialność, uczciwość
  • efektywnościowe - oczekiwanie, że partnerzy zachowują się w sposób instrumentalny
Kultura nieufności jest przeciwieństwem kultury zaufania. W jej przypadku panuje przekonanie, że ludzie są egoistycznie nastawieni do innych, kierują się w swych działaniach przede wszystkim własnym interesem.

Łatwiej  stracić niż zdobyć 

Doświadczenie pokazuje, że łatwiej jest stracić zaufanie niż je ponownie zdobyć. Okazuje się, że nawet jedno zachowanie, które nie jest zgodne z tym, czego oczekujemy od danej osoby może całkowicie podkopać do niego zaufanie. Potem potrzeba dużych starań tej osoby, by z powrotem znalazła się w kręgu osób, którym możemy zaufać. O wiele szybciej można przełamać początkową nieufność wobec danej osoby. Wystarczy tylko jej przyjazne nastawienie do nas i chęć nawiązania z nami znajomości.

W społeczeństwie możemy wyróżnić kilka grup zaufania. Pierwsza i najbardziej oczywista to grupa zaufania osobistego czyli krąg najbliższych nam osób, którzy z definicji nie powinni życzyć nam źle. Jest to oczywiście rodzina oraz bliscy i dalsi znajomi.

Druga grupą są ludzie piastujący określone funkcje społeczne, przedstawiciele zawodów piastujących się wysoko w hierarchii uznania w społeczeństwie. Każdy, kto wykonuje zawód taki jak np.: adwokat, lekarz czy nauczyciel ma niejako na wstępie pewien kredyt zaufania. Taka postawa nosi nazwę zaufania pozycyjnego, ponieważ dotyczy osób o określonej pozycji społecznej, którym z racji piastowanego przypisujemy takie cechu jak chęć służenia innym, kompetencję i uczciwość.

Kolejną grupą są rzeczy obdarzone tzw. zaufaniem technologicznym. Są to towary, które z racji występowania pod pewną marką są traktowane jako lepsze niż te same, ale pod innym szyldem. Takie zaufanie wzmacniane jest jeszcze przez reklamę. Niestety, na ten rodzaj zaufania nie wszyscy możemy sobie pozwolić, gdyż markowe produkty są z reguły droższe niż zwykłe. Stanowią jednak dobry wyznacznik pozycji społecznej, bo przecież tylko tych najbogatszych stać np. na zegarki Cartiera. Wskutek globalizacji wiele marek jest rozpoznawanych niemal na całej kuli ziemskiej, używają ich ludzie na całym świecie.

Ludzie odczuwają również zaufanie technologiczne czyli skierowane do różnych złożonych systemów technologicznych, którymi przesiąkła nasza codzienność. Nikt bowiem nie wyobraża sobie dzisiaj już pracy bez komputera. Coraz więcej zadań za ludzi wykonują maszyny, co jest miernikiem rozwoju cywilizacyjnego, ale i pewnym zagrożeniem. Antyglobaliści twierdzą, że maszyny powodują wzrost bezrobocia powodując spadek zapotrzebowania na niewykwalifikowaną siłę roboczą.

Ostatnimi rodzajami zaufania są tzw. zaufanie instytucjonalne czyli przyjazne nastawienie do pewnych instytucji, które z racji swoich doświadczeń i długiej tradycji są postrzegane jako przyjazne obywatelowi. Można do tej kategorii zaliczyć np. zaufanie do określonej uczelni czy też banku. 

Najbardziej teoretycznym ze wszystkich rodzajów zaufania jest zaufanie systemowe czyli przekonanie, ze dany system polityczny jest najlepszy ze wszystkich. Często się słyszy, ze pomimo wad, które posiada każdy ustrój, to demokracja jest najlepszym systemem ze wszystkich, a mechanizmy demokratyczne skutecznie eliminują z życia społecznego różnej maści populistów, osób o skłonnościach autorytarnych i wszelkie inne patologie.

Jesteśmy skłonni do zaufania 

lub, przeciwnie, bardzo podejrzliwi w stosunku do pewnych ludzi lub przedmiotów. Decydują o tym zarówno cechy psychologiczne adresata zaufania jak i nasze własne, ale również charakter społeczny, pewne reguły kulturowe, na które składają się lata historycznych doświadczeń.

Indywidualny charakter zaufania możemy podzielić na trzy osobne kategorie. Po pierwsze, obdarzamy zaufaniem osoby, które mają nieposzlakowaną opinię, znane nam są ich działania czy to z własnych obserwacji czy też z opinii innych ludzi. Jest to stosunkowo niezawodna metoda wyboru ludzi, na których możemy polegać. 

Nieco mniej bezpiecznym sposobem jest ufanie ludziom, którzy osiągnęli pewien standard życia. Nie wiemy bowiem, czy swoją pozycję społeczną nie zawdzięczają wyjątkowo korzystnemu zbiegowi okoliczności czy własnej pracy. Zupełnie błędnym kryterium wydają się natomiast cechy zewnętrzne danej osoby jak np. jej wygląd, rekwizyty podkreślające ich wysoki status społeczny (droga biżuteria, kosztowne ubrania, ekskluzywny wygląd wnętrz banku czy biura). Do cech adresata należy także dodać własne uprzedzenia, fobie i kompleksy, które powodują, ze kogoś nie lubimy lub czujemy natychmiastową sympatię właściwie bez powodu. Kilka sekund pierwszego kontaktu i nieświadoma ocena rozmówcy determinuje bowiem czy kogoś polubimy czy nie. Dopiero w trakcie konwersacji możemy zweryfikować nasze wstępne przekonanie o charakterze tej osoby.

Reguły kulturowe

w przeciwieństwie do indywidualnych, mają charakter grupowy. Można je nazwać "faktami społecznymi", gdyż podziela je większa lub mniejsza zbiorowość. Przykładowo, Polacy mający za sobą lata trudnego sąsiedztwa naznaczone okresami wojen i przemocy, mogą nie lubić Niemców jako przedstawicieli określonej nacji. 
Nie ma tu znaczenia, że nie znają żadnego Niemca osobiście. Po prostu każdy Niemiec jest odgórnie klasyfikowany jako człowiek nie wzbudzający sympatii. Powodem takiego postrzegania są negatywne stereotypy funkcjonujące w świadomości Polaków przedstawiające Niemców jako odwiecznych wrogów Polaków. Podobnie rzecz wygląda chociażby z Rosjanami.

Chciałbym teraz poświęcić kilka słów analizie zjawiska kultury zaufania w dzisiejszej Polsce. Ogólnie wiadomo, ze Polacy nie ufają własnemu państwu i ich przedstawicielom. Niewątpliwie, przyczyna leży po stronie samych polityków, którzy zajmują się tematami zastępczymi zamiast rozwiązywać realne problemy zwykłych ludzi. Niezależnie od aktualnie rządzącej ekipy powtarza się ten sam schemat. Najpierw nadzieja związana ze zmianą ekipy rządzącej, a potem wielkie rozczarowanie nową władzą, skutkującą powierzeniem kolejnej ekipie w wyborach losu Polski. Politycy nie starają się przybliżyć do zwykłych ludzi. Przeciętny obywatel postrzega takie symbole statusu jak luksusowe limuzyny, awantury w parlamencie, powszechną korupcję na szczytach władzy, ludzi skazanych prawomocnymi wyrokami, a mimo tego piastujących najwyższe stanowiska państwowe jako arogancję polityków oraz skrajną niekompetencję.

Młodzi Polacy podzielają te odczucia. Jest to również powodem bierności obywateli, którzy nie chcą angażować się w działania na rzecz lokalnej społeczności nie wierząc w siłę swojego głosu. 

Przejawem tego jest również coraz niższa frekwencja przy urnach wyborczych. Polityka traktowana jest jako domena karierowiczów i zwykłych oszustów, do której ludzie uczciwi nie chcą się mieszać. 

Taka postawa nie sprzyja bynajmniej kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego

Dostrzegam w niej również jakąś spuściznę po latach komunizmu, gdzie obywatele byli ze zrozumiałych względów wrogami władzy. Wtedy ukształtował się podział na my czyli przeciętni obywatele i oni - władza. Ta dychotomia wydaje się, że przetrwała upadek komunizmu, a politycy nie zrobili wiele, by udowodnić obywatelom, że odzyskali własne państwo. Represjonowanie własnych obywateli, tym razem nie środkami przymusu bezpośredniego, ale bardziej subtelnymi metodami jak zawiłą biurokracją stało się już powszechne i nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, ze również jest to ingerencja w wolność jednostki.

Rządy bowiem wszelkich proweniencji politycznych same nie szanują własnego państwa

Kierują się zasadą, ze interesy partyjne są ważniejsze niż dobro państwa. Wraz z objęciem władzy zaczyna się bowiem rozliczanie poprzedniej ekipy rządzącej państwem, publikuje się rozmaite raporty obnażające nieudolność konkurencyjnych partii. Zbyt mało jest kontynuacji, a zbyt wiele wzajemnych oskarżeń, które mają wydźwięk nie tylko w kraju, ale również na arenie międzynarodowej. Skutkuje to obniżeniem pozycji Polski w relacjach z innymi europejskimi krajami, a także kąśliwe komentarze w prasie zachodniej komentującej aktualne wydarzenia polityczne w naszym kraju.

Nie należy jednak zrzucać całej winy na polityków. Absencja przy urnach wyborczych to też rodzaj głosowania. Rządzą Polską ci, którzy zostali wybrani w powszechnym głosowaniu. Ich wady i styl uprawiania polityki odzwierciedlają jedynie wady całego społeczeństwo. Jeśli ktoś kłamie, oszukuje, a mimo tego zostaje wybrany posłem lub prezydentem to nie świadczy to przede wszystkim źle o nim samym (choć częściowo tak), ale głównie o jego wyborcach. Głosowanie na takich ludzi jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności, ale przecież poprzedni system nauczył Polaków bierności i poczucia, ze nic od nich nie zależy. Poniekąd była to prawda, gdyż poprzedni, opresyjny ustrój chciał kontrolować wszelkie aspekty życia codziennego obywateli tłamsząc wszelką inicjatywę.

Polacy nie mają zaufania do własnego państwa

za to od dziesięcioleci obdarzają nim Kościół Katolicki. Kościół bowiem zawsze był z narodem, nawet w chwilach dla niego szczególnie trudnych, w mrokach komunistycznej dyktatury. Kościół był jedną z niewielu instytucji, gdzie kultywowało się tradycje patriotyczne połączone z tradycyjną religijnością Polaków. Do dziś zachował swoją niekwestionowaną pozycję autorytetu moralnego w tych trudnych czasach gwałtownych przemian cywilizacyjnych. Na czele Kościoła stał przecież największy autorytet nie tylko w Polsce, ale i na świecie papież Jan Paweł II, który nie wahał się głosić trudnych prawd, a całym swoim życiem potwierdzał, że stanowią dla niego sens istnienia. Przyczynił się w sposób zasadniczy do obalenia komunizmu, a również po odzyskaniu niepodległości przestrzegał Polaków przez zachłyśnięciem się wolnością. Zupełnie odmienną kwestią jest czy Polacy tych jego rad słuchali, a jeśli tak, to czy ich bardzo szybko nie zapominali.

Teoria zaufania pozwala przedstawić pewne scenariusze działań, które realizowane będą przynosić korzyść całemu społeczeństwu. Odpowiedzialność jednostek wobec siebie samych, poczucie obowiązków obywatelskich z jednej strony, a z drugiej przejrzystość mechanizmów sprawowania władzy, przestrzeganie prawa to gwarancja pomyślności ogółu.

Bibliografia:
P. Sztompka: Socjologia, analiza społeczeństwa; Kraków 2002
Wiedza i życie; nr 8/1997

Czytaj więcej na https://www.bryk.pl/wypracowania/pozostale/socjologia/24136-teoria-zaufania-przyklad-polski.html#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

wtorek, 21 sierpnia 2018

Weryfikacja ... certyfikaty, zezwolenia ... "za kasę"

Hop - siup i od nowa  - czyli to już było

.
Przyczynkiem do tej refleksji był artykuł Wirtualnej Polski i komentarz Biura Absurdów (przytaczamy go w całości w artykule).

Taki zabieg producenta lakierów, z punktu widzenia dbania o jakość, a może o coś jeszcze innego ukrytego w zamyśle - uruchomił (jak wyzwalacz)- wspomnienia! Podejrzenia i wszystko to, co wydawałoby się, że minęło. Teraz jednak coraz częściej wraca.

Proceder


Zeskanowane certyfikaty z wyszukiwarki Google są tylko niewinną
ilustracją i nie stygmatyzują widocznych certyfikatów. 
Są całkowicie przypadkowe i niezwiązane z artykułem
(red. blogu Lokalnej Gazety  Obywatelskiej) 
Wraca nie od dzisiaj, bowiem proceder już się ciągnie latami, tylko teraz (wydaje mi się) przybiera na intensywności. 

Kiedy pracowałem jako instruktor terapii uzależnień, uważałem wraz z innymi zajmującymi się tym obszarem pomocy, że wszelkie certyfikaty, weryfikacje są niezbędne aby profesjonalnie i skutecznie pomagać innym. Ważne przecież jest przede wszystkim bezpieczeństwo pacjenta. 

Niestety, był taki okres w kraju, kiedy z powodu braku ludzi wiedzących o co chodzi - każdy, kto miał odrobinę pojęcia jak pomagać uzależnionym, traktowany był jak ... terapeuta. Bardzo dużą grupę stanowili ci, którzy sami poradzili sobie ze sobą i umieli radzić ze swoimi uzależnieniami. Wtedy się namnożyło w gminnych komisjach "wszelkich" wujków dobra rada, "specjalistów" i  mądrali - znawców. Których jedyną wiedzą był jakiś np. kurs, szkolenie, lub przejście etapu pracy nad sobą ale np. w ETOHu, później "zaliczenie" tak zwanego PRO (program rozwoju osobistego). 


Pojawiali się w środowiskach pomocowych

ludzie, którzy może i mieli dobre chęci ale niebezpieczny niedobór wiedzy i umiejętności. Bowiem samo przebycie własnej (tu przepraszam dosadność ale najbardziej chyba oddaje sens). Więc, przebycie własnej sraczki i poradzenie sobie z nią, jej skutkami - nie uprawnia, by ją leczyć! 
Nie można "robić' za lekarza np. gastrologa, czy innego - jeśli samemu sobie - dało się radę z swoją przypadłością. To absurd. 

Niestety w środowiskach pojawiło się wielu "specjalistów", ludzi pełnych entuzjazmu, wiary - którą dawało np. AA (anonimowi alkoholicy) (a zwłaszcza przeinterpretowywany tzw. 12 krok) W  AA tzw 12 kroków (zasad) określa zdrowe funkcjonowanie własne, i 12 tradycji - zdrowe, bezpieczne funkcjonowanie anonimowej, hermetycznej grupy wobec środowiska bez szkody dla kogokolwiek.

Malbork też nie jest wolny od takich algorytmów 

Więc alkoholicy trzeźwiejący bo tak się o uzależnionych zachowujących abstynencje mawiało. Więc tacy ludzie (nie zawsze, ale najczęściej)  troszkę zagłuszając swoje problemy, często bez przygotowania - pomagali innym. Co w AA (anonimowi alkoholicy) jest naturalną rzeczą, w profesjonalnym pomaganiu niezakotwiczanie i przede wszystkim nie samodzielnie! 

Po dziś dzień, także w Malborku snują się specjaliści znawcy, którzy pokończyli lub nawet nie, jakieś szkółki, kursy liderów, liznęli lekko wiedzy a i są otoczeni "nimbem". Często bezprawnie. Samo otarcie się o instytucje - nie daje kompetencji. Ale u nas tak często niestety bywa, że gdy reszta nie wie o co chodzi, daje się na własne życzenie takim osobom manipulować. No bo kto się połapie? 

Wracając do weryfikacji

Po jakimś czasie i stałych kontaktach np. z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Fundacją ETOH, urzędniczymi strukturami na różnych poziomach (od gminnych, poprzez wojewódzkie, regionalne po centralne)  zrozumiałem, że tak naprawdę struktura służy m.in także do generowania zarobku, zdobywania pieniędzy, etc. 

Zrozumiałem po co też potrzebny jest monopol. Bowiem dziwiło mnie dlaczego PARPA jedynie, a nie ośrodki, uczelnie np. poznańskie, wrocławskie czy inne fachowe instytucje. 
"Cieszyłem" się, że mam właśnie glejty z PARPAy, ale i też szybko do mnie doszło, że to jest fabryka zarabiania pieniędzy przez wspomniana agencję i podobne jej instytucje. Za szkoły, za kursy, za "studiumy"  trzeba było płacić. Ukończenie jednych nie dawało "końca" a otwierało możliwość uczenia się dalej, no i płacenia dalej!

Stąd przeróżna, stworzona przez fundację ETOH i PARPAę ilość przeróżnych szkół liderów, pomagaczy, etc.  Teraz przekształca się to w inną formę zarabiania np. dotowaną z grantów unijnych, czy też regionalnych ale - proceder, tak czy inaczej, trwa w najlepsze. 

Merytoryczność pogubiona

Meteorytyka się gdzieś zawiesiła na rzecz drenowania instytucjonalnych, lubo przede wszystkim ludzkich kieszeni. Ci w dobrej wierze, chcąc spełniać wymogi brnęli w to.  Na końcu, gdy PARPA stwierdziła, (konsekwencją tego są certyfikaty Polskiego Towarzystwa Psychologicznego :o), że nie można już na uzależnieniach tak zarabiać, bo się przejadło - "wymyśliła" struktury szkoleń w obrębie przeciwdziałania  przemocy, rozwoju środowiskowego struktur np. pomocowych, etc. 

Potem już wszyscy w kraju poszli w tym kierunku. Może nawet za ich przykładem.  Teraz wydaje mi się, że nawet puszczenie bąka może być certyfikowane i opatrzone określonym dyplomem specjalistycznym. 

Chodzi mi tu o to, że czasem co jest dobre i stoi na straży (by jacyś oszołomi nie grasowali szkodząc innym)  z czasem  przeradza się w machinę urzędniczą. Machinę do zarabiania pieniędzy i trzymającą monopol. A o to wszak nie chodzi.

Wolny rynek ... ale ...

Tak mozna przytaczać przykłady z naszej rzeczywistości w nieskończoność. Ten powyższy jest tylko po to, by obnażyć bebechy mechanizmu i motywów. 

By pokazać pewien algorytm według którego funkcjonują i inne.  Bo to chodzi i o kulturę, sport, handel i paznokcie jak widać także.

By nie być niezrozumiałymi i wyłuszczyć powód - cytujemy tu (o czym pisaliśmy na wstępie) artykuł Wirtualnej polski i komentarz Biura Absurdu


Banwi

Cotygodniowe, wybrane informacje Komendy Powiatowej PSP w Malborku

Na terenie powiatu malborskiego 

w dniach od 13.08.2018 r. do 19.08.2018 r. zanotowano:

Pożary: pożar śmietnika, pożar kilku snopków słomy,  2x porzucone śmieci w rowie, pożar śmieci na klatce schodowej budynku mieszkalnego.

Miejscowe Zagrożenia: 16x gniazd owadów błonkoskrzydłych, rój pszczół, 
2x zablokowana winda, zabezpieczenie lądowania LPR,  plama oleju na drodze, wąż na terenie posesji.

Alarm fałszywy: zadymienie na ulicy, pożar samochodu osobowego.

Dnia 14.08.2018 o godz. 06:29 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące węża na posesji.

Po dojeździe zastępu GBA 2.5/16 z JRG Malbork do miejsca zdarzenia zastano węża zbożowego na posesji w pobliżu budynku mieszkalnego, Patrol Policji na miejscu zdarzenia. Zadysponowanie Lekarza Weterynarii. Pochwycenie gada i włożenie go do plastikowego wiadra. Patrol Policji zabezpiecza gada i pozostaje na miejscu do chwili przybycia Lekarza Weterynarii.

W zdarzeniu brały udział: 1 zastęp z JRG Malbork 
Czas trwania akcji: 30 min. (pisaliśmy o tym tutaj - przyp. red) 

Dnia 17.08.2018 o godz. 21:31 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze na klatce schodowej budynku mieszkalnego wielorodzinnego.

Po dojeździe zastępów GBA 2,5/16, GCBA 5/32 oraz SCD-37 z JRG Malbork do miejsca zdarzenia zastano miejsce po palących się gazetach i kawałku plastiku na schodach drewnianych w kamienicy 4 piętrowej, pożar usytuowany był na parterze. Pożar ugaszono przed przybyciem Jednostek Ochrony Przeciwpożarowej. Sprawdzenie miejsca pożaru przy użyciu kamery termowizyjnej oraz podręcznego sprzętu burzącego. Brak oznak pożaru. Zakończenie działań i powrót do jednostki. 

W zdarzeniu udział brały: 3 zastępy z JRG Malbork, 1 zastęp z OSP Stogi, 
Czas trwania interwencji: 16 min.

Oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Malborku
_________________________________________________________________________________
mł. bryg. Robert Licznerski
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Malborku
Naczelnik Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Bawili się bez alkoholu

Rodzinny festyn 

.
Malborskie Stowarzyszenie Abstynenckie "Tu  Teraz" po raz ósmy zorganizowało tzw.  festyn trzeźwościowy (o czym pisaliśmy wcześniej w art. "Abstynencja to nie choroba" - kliknij)


Wszyscy w doskonałych humorach (mimo przelotnych deszczów) bawili się przednio, rozmawiali, brali udział w w konkursach. Zarówno przyjezdni jaki miejscowi mieli wiele frajdy, szczególnie dzieciaki. 

Prócz organizatorów członków stowarzyszenia było można spotkać pracowników Centrum Profilaktyki i Terapii Uzależnień, które co roku towarzyszy przy tej imprezie, zajmując się m.in konkursami plastycznymi dla maluchów, pokazami, oraz pichceniem przesmacznych gofrów. 

Będąc, podobnie jak abstynencji ze stowarzyszenia, do dyspozycji ciekawych rozmów, wiedzy fachowej z obszaru powiązanego z leczeniem, terapią, funkcjonowaniem bez alkoholu, etc. uczestników festynu. 


Było także m.in zwiedzanie Malborskiego Zamku, była wizyta w "Dinoparku", był pyszny domowej roboty poczęstunek, i słodkości. 

Przybyli zarówno przedstawiciele Federacji Abstynenckich, jak i samorządowcy oraz przedstawiciele zaprzyjaźnionych instytucji. Ale przede wszystkim przyszli ci którzy lubią i potrafią się bawić bez alkoholu. 

Henryk Kapela, prezes stowarzyszenia "Tu i Teraz", tak na gorąco - pragnął podziękować wszystkim przybyłym, uczestnikom, a przede wszystkim tym, którzy przyczynili się do organizacji festynu, wkładając weń swoje serce i pracę. Co właśnie przekazujemy.
BANWI 




















fot. Banwi

Rewitalizacja

Prace trwają - co widać

fragmenty z Programu Rewitalizacji Miasta Malborka na lata 2017-2023 – MALBORK na +

Podczas spotkania zespołu inicjatywno – doradczego który powołał burmistrz Marek Charzewski  w sprawie „Wieloletniego Programu Współpracy Miasta Malbork z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami ze sfery pożytku publicznego na lata 2017 – 2021” rozmawiano również o możliwościach związanych z działaniami w sferze projektu rewitalizacyjnego. 

Omawiała je Anna Olkowska-Jacyno pokazując możliwości dla organizacji pozarządowych, możliwości dla obywateli  w sferze działań publicznych, integrujących lokalne społeczności. itp. itd. 


Już niedługo wrócimy do tego akurat tematu. Bowiem w połowie września br. stowarzyszenie Malborskie Forum Pomocowe oraz Malborska Rada Organizacji Pozarządowych wspólnie z urzędnikami zajmującymi się m.in rewitalizacją, organizacjami kościelnymi, sąsiedzkimi i nieformalnymi grupami działającymi non profit na rzecz mieszkańców organizują kolejne robocze spotkanie Forum Pomocowego.

Dlatego dziś przypominamy kompleksowy zamysł projektu rewitalizacyjnego - cytując jeden z fragmentów projektu. Do tematu wrócimy.

Dziś już  widać gołym okiem, że prace trwają a jeszcze niedawno były to tylko marzenia i pomysły.


Fragmenty z Programu Rewitalizacji

(...) Istotny dla planowanych do realizacji przedsięwzięć rewitalizacyjnych jest obszar priorytetowy infrastruktura techniczna i przestrzeń publiczna. 


Zgodnie z zapisami dokumentu strategicznego jednym z ważniejszych zadań Miasta jest dostosowanie przestrzeni publicznej i infrastruktury Malborka w kierunku zapewnienia mieszkańcom i odwiedzającym warunków do życia i działania na miarę ich oczekiwań, w tym także zarówno w aspekcie infrastruktury komunikacyjnej jak i poprawy jakości oferty spędzania wolnego czasu w oparciu o infrastrukturę kulturalną, rekreacyjną i sportowa oraz turystyczna, w aspekcie wykorzystania walorów historycznych i przyrodniczych miasta i jego otoczenia (rzeki Nogat).

W znacznym stopniu zaplanowane w Programie Rewitalizacji Miasta Malborka na lata 2017-2023 działania realizują cele strategiczne i operacyjne określone w obszarze przedsiębiorczość zwłaszcza w zakresie Wsparcie lokalnej przedsiębiorczości. 




Istotną kwestię w rewitalizacji oraz rozwoju miasta stanowi także rozwój przedsiębiorczości, która jest podstawą wzrostu dobrobytu mieszkańców. Jednym z ważniejszych działań dla Malborka powinien stać się rozwój woparciu o powstanie nowych małych i średnich przedsiębiorstw – głównie w turystyce. Rozwój nowych produktów w oparciu o wszystkie walory miasta i jego otoczenia (zwłaszcza rzeka Nogat) oraz wspieranie inicjatyw dla rozwoju przedsiębiorczości, w szczególności w sektorze usług turystycznych, rekreacyjnych i sportowych zwiększą atrakcyjność Miasta – w tym także poprzez
ofertę spędzania czasu wolnego. W długim okresie przełożą się na wydłużenie sezonu turystycznego, a w konsekwencji na wzrost zatrudnienia w sektorze turystyki i na wzrost dochodów mieszkańców.

Podstawowym narzędziem umożliwiającym realizację celów strategicznych i szczegółowych są programy operacyjne. Każdy z programów realizuje co najmniej jeden z celów strategicznych.

Program Rewitalizacji jest spójny i wpisuje się w założenia poszczególnych programów operacyjnych. Najważniejszym wyzwaniem będzie skuteczna integracja inicjatyw i projektów realizowanych w ramach Programu Rewitalizacji i poszczególnych programów operacyjnych tak, aby wzmocnić i poszerzyć skalę oddziaływania działań wynikających z programu rewitalizacji. 
Część działań dedykowanych będzie w sposób szczególny bezpośrednio obszarom rewitalizacji.

Dynamiczny Malbork - Wspieranie przedsiębiorczości oraz atrakcyjności inwestycyjnej szczególności w sferze turystyki i działalności kulturalnej.
Obejmuje działania mające na celu rozwijanie i wspieranie przedsiębiorczości na obszarze Malborka, w szczególności związane z turystyką i działalnością kulturalną, działania promujące postawy przedsiębiorcze.


Przyjazny Malbork - Poprawa infrastruktury drogowej w mieście, poprawa stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego w mieście, rozbudowa i poprawa jakości infrastruktury turystycznej, kulturalnej, rekreacyjnej, sportowej. Obejmuje działania mające na celu poprawę infrastruktury drogowej w mieście i poprawę drożności komunikacyjnej Malborka zarówno dla mieszkańców jak też turystów. Obejmuje również działania
mające na celu poprawę jakości infrastruktury, a tym samym oferty turystycznej, kulturalnej, rekreacyjnej i sportowej skierowanej do mieszkańców oraz turystów. Obejmuje działania, które poprawiają bezpieczeństwo i porządek publiczny w Malborku.

Edukacyjny Malbork - Wspieranie działań w zakresie systemu kształcenia dzieci i młodzieży, aktywizacja osób starszych oraz promowanie wśród mieszkańców zdrowego stylu życia. Obejmuje działania realizowane przez miasto, oświatę oraz przedsiębiorców służące wsparciu
działań w zakresie systemu kształcenia.

W szczególności obejmuje realizację współpracy sektora publicznego oraz prywatnego w celu dopasowania jakości kształcenia na poziomie podstawowym i
gimnazjalnym. Obejmuje również działania związane z aktywizacją grup seniorskich, np. działających w Uniwersytecie III Wieku oraz wsparcia dla inicjatyw i stowarzyszeń propagujących zdrowy tryb życia oraz aktywność sportową.

Obywatelski Malbork - Wspieranie i promowanie inicjatyw na rzecz postaw obywatelskich i przedsiębiorczości.
Obejmuje wsparcie dla organizacji społecznych i pozarządowych działających na terenie i na rzecz miasta.

Malbork, kocham to Miasto - Budowa pozytywnego wizerunku miasta wśród mieszkańców, przedsiębiorców oraz turystów. Jest zbiorem wszystkich działań, które związane są z poprawą wizerunku miasta wśród jego mieszkańców ale także turystów. Oznacza realizację przejrzystej polityki informacyjnej, gromadzenie i analizowanie opinii mieszkańców w celu poprawy np. jakości usług komunalnych, szczegółów realizacji inwestycji miejskich np. związanych ze spędzaniem wolnego czasu, czy też promocją miasta. Zawiera również intensyfikację promocji marki turystycznej i kulturalnej miasta, która obejmuje działania mające na celu kreowanie i sprzedaż oferty turystycznej, kulturalnej oraz inwestycyjnej miasta. (...)
Program rewitalizacji w całości - kliknij 
Wprowadzenie i zdjęcia BANWI

Kurs a potem praca!

Dla Kobiet i mężczyzn w różnym wieku

Dominika Karasińska

Jeśli lubisz opiekować się starszymi osobami, czujesz się w pełni sił i myślałaś o pracy za granicą to może oferta Promedica24 jest właśnie dla Ciebie. 

Nie musisz znać języka niemieckiego, oferujemy całkowicie bezpłatny kurs języka niemieckiego ukierunkowany na zawód opiekunki. Praca po kursie jest gwarantowana. 


sobota, 18 sierpnia 2018

Młynki raz jeszcze

Jak sobie tam radzą 

Bartosz Nowak

W dniu 12.08.2018 roku byłem w miejscowości Młynki. Odwiedziłem gospodarstwo rolne Państwa Andrzej Kobyłka i Katarzyna Drewek - Kobyłka. Gdzie odbywała się największa część rozładunkowa pomocy dla okolicznych mieszkańców. Jak również ci gospodarze ponieśli największe szkody na 600 tys zł.   

Zobaczyliśmy odbudowaną oborę w, która została zaadaptowana na owczarnię. Również z naszego terenu pomagałem państwu Kobyłka w kupnie cielaków (byczków), i jak pięknie urosły.  

Następnie dowiedzieliśmy państwa Iwonę i Łukasza Diwana, którzy posiadali mały las. i kilka zabudowań inwentarskich (stodoła, chlew).  W tym momencie państwo Diwan obijają dach stodoły i uprzątają gruz po starym chlewie.  


Mieszkańcy cały czas, starają się remontować swoje zabudowania gospodarcze. Za każdym razem jak odwiedzam wieś widać postęp w prac. Ale już widać efekty prac porządkowych.  




Jak się wjeżdża do Młynek, widać na pierwszy rzut oka ogromne ilości hałdy pociętego drzewa oraz zrębka. dalej trwa sprzątanie lasów.  


Bartosz Nowak
fot. T.Sułkowski