poniedziałek, 4 października 2021

Nagroda Literacka Nike 2021

Zbigniew Rokita laureatem

.

Nagrodę Literacką NIKE 2021 (nagrodę główną i nagrodę czytelników) otrzymał Zbigniew Rokita za "Kajś.

Opowieści o Górnym Śląsku". Przypomnijmy, że oprócz zwycięzcy o Nike 2021 walczyli także:

Kasper Bajon – "Fuerte" (reportaż), Krzysztof Fedorowicz – "Zaświaty" (powieść), Aleksandra Lipczak – "Lajla znaczy noc" (reportaż), Grzegorz Piątek "Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949" (reportaż), Jacek Podsiadło – "Podwójne wahadło" (poezja), Monika Śliwińska – "Panny z ‘Wesela’. Siostry Mikołajczykówny i ich świat" (biografia)

Tegoroczny finał konkursu zdominowały reportaże - wśród siedmiu nominowanych książek były ich aż cztery: "Fuerte" Kaspra Bajona, "Lajla znaczy noc" Aleksandry Lipczak, "Kajś" Zbigniewa Rokity, "Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949" Grzegorza Piątka. Nominowana była też powieść o winiarstwie - "Zaświaty" Krzysztofa Fedorowicza, opowieść biograficzna - "Panny z "Wesela". Siostry Mikołajczykówny i ich świat" Moniki Śliwińskiej oraz tomik wierszy Jacka Podsiadły "Podwójne wahadło".

W tym roku w jury zasiadali: 

Teresa Bogucka, Przemysław Czapliński, Maryla Hopfinger, Inga Iwasiów (przewodnicząca),  Dariusz Kosiński, Iwona Kurz, Tadeusz Nyczek, Magdalena Piekara, Szymon Rudnicki. 

Podczas wczorajszej gali wszyscy finaliści otrzymali pamiątkowe statuetki. Odbierając je wielu z nich zwracało uwagę na sytuację uchodźców - mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy w ostatnim czasie przekraczają granicę z Białorusią w drodze do Polski.

Za informacjami z sieci internetowej
m.in; CoPrzeczytać.pl , rmf24.pl 
redakcja i grafika BANWI

niedziela, 3 października 2021

Tak zwane życie

Dla tych, co nie mają czasu

.

Kiedy „tak zwane życie” da Wam mocno w kość. Spróbujcie poszukać chwile czasu na weekendowy odpoczynek i zarazem na chwilę komfortu odskoczni od dowcipów o teściowych, „pilnych potrzeb” samochodu, łazienki, piwnicy, ogródka, itp. 

Nie dacie rady ani odpocząć „w trybie przyśpieszonym” zagłuszając „cały ten zgiełk” przemęczenia np. alkoholem. Piwo to też alkohol – chociaż Rosjanie prawnie ustawowo na to wpadli dopiero w którymś minionym roku XXI wieku. Piwo (ani inny alkohol)  też nie pomoże a przysporzy gderań, wyrzutów, konfliktów i tak dalej. 

Po takim weekendzie Będziesz biec do pracy jak do wybawienia… Tyle, że dalej niewypoczętą, wypoczętym. Natomiast z bagażem doznań prowadzących w rezultacie nie tylko do wdepnięcia w uzależnienia.  

Jeśli zaprzeczysz teraz z grymasem twarzy … cóż dla niejednego terapeuty byłby to sygnał, żeby taka zaprzeczająca osoba mogła przyglądnąć się swojemu funkcjonowaniu. Może wystarczyłoby spojrzenie na odbicie w lusterku, może jednak głębsza refleksja.

„Tak zwane życie” to skrót myślowy i dekiel pewnego psychologicznego zjawiska, gdy już wyczuwacie ogromny dystans między tym, co jest a co Wy chcielibyście, by było. 

Gdy przez umysł przelatuje Wam subtelny powiew zmęczenia, wir myśli o sprawach do załatwienia, jeszcze nie załatwionych, pilnych, potrzebnych, natychmiastowych … Stop!

Przychodzi nagłe otrzeźwienie stoicie na czerwonym świetle, czy wyrywa Was z okowów szybkiej drzemki, konduktor proszący o bilet, czy trzymając w ręku n(ie wiedzieć po co) smartfonu niecierpliwicie się chcąc już odebrać Wasze maleństwo z przedszkola, szkoły, zajęć pozalekcyjnych. Smartfon nie przyspiesza czasu … raczej go nam kradnie i zabiera, pochłania uwagę. 

Gdy tak w ciągłym niedoczasie próbujesz dogonić własne marzenia a „tak zwane życie” przesuwa i oddala cel, jakiś etap bo nie metę, ba zmienia nieustannie reguły „gry” – choć wcale się na to z nim nie umawialiście … to może być nie tylko stresem, ale poważną przyczyną dysfunkcji całego organizmu. Stres utożsamiamy, że to proces ... że jeszcze mamy czas nim coś nam się stanie. Ciężko jest … ale …! No nie w takich sytuacjach dawałam, dawałem radę. Niestety ta dysfunkcja wywala nam jak podczas jazdy poluzowaną śrubkę, lusterko czy błotnik, miskę olejową,  czy silnik … 


Budzisz się a tu gdzieś nad głową aparatura robi … „ping..., ping..., ping…”

Jeszcze tym razem się udało! Wypisują i przepisują całą gamę oraz zakres wsparcia dla przemysłu farmaceutycznego, który mimowolnie, chcąc nie chcąc - zaczniesz wspierać finansowo. Właściwie przez moment zastanawiasz się, czy o to chodziło i chodzi w Twoich marzeniach i w „tak zwanym życiu”

Co tu pisać. Scenariusz i dalsze losy znasz podświadomie. Trochę minie czasu jak wrócisz do poprzedniego funkcjonowania. Na początku ze strachu, postanowień woli czy przyrzeczeń dopóki nie uśpisz swojej i innych czujności - będziesz przestrzegać, tego czy tamtego. A później?! 

Taaak ...

Są różne drogi wyboru. Najczęściej i w wielu wypadkach wybieramy te, co wydają się nam... jakoś. Cóż polegamy na tym co dostaliśmy w dzieciństwie od bliskich, czy to czym nakarmili w szkołach. Potem tego, co nam zaimponowało, łyknęliśmy jako swoje przemyślenia i to co lądują nam poprzez media wszelkie takie tam osobniki. Na przykład grupy lobbujące, handlowcy, korporacje, politycy, duchowni, itp. A my?

My łykamy to jak głodny okoń, leszcz, szczupak czy karaś przynętę. No nie ma mocnych – najczęściej nie uświadamiamy sobie lub nie znamy tak do końca potęgi manipulowania nami razem i osobno. Ot w kolorowych czasopismach czytamy o „mowie ciała”, o technikach wywierania wpływu ... Ale „wiara” w to co wyczytujemy, kończy się wraz z pierwszą wizytą u przełożonego z prośbą o podwyżkę. 

Potem odnajdujemy wsparcie w jakiejś wspólnocie duchowej, religijnej. Gdzie bardzo szybko dostrzegamy, że nasze wspólnotowe postrzeganie Boga jest lepsze od takiego postrzegania przez innych i inne wspólnoty.  

A już jak weźmiemy takie inne nacje i kultury pogańskie, to co i co z tego, że starsze czasowo i bardziej wyrafinowane, uduchowione i co tam jeszcze. Przecież to nie ważne! 

To dzikusy co nie znają prawdziwego. To nie ważne, że przedstawiciele tych nacji i kultur pewnie myślą tak samo o nas  i o swoim postrzeganiu transcendencji. No ale „to my mamy rację” a nie oni przecież.  Teraz już wiem, że Dobry Bóg jakkolwiek postrzegany jest ... a nie bywa, cierpliwym. 


W każdym bądź razie jeśli nie utoniemy w naszych pobożnych życzeniach, przekonaniach i dogmatach wymyślonych przez innych ludzi ongiś lubo współcześnie. Jeśli nie popłyniemy w odnogi zagubienia i nie utoniemy w odmętach hipokryzji lubo pseudo wiary, pseudo nauki, pseudo myślenia i nie staniemy się „super ukształtowanym” podatnym materiałem dla wszelkich demagogów, polityków, korporacji handlowych i budujących nam styl naszego życia, nasze potrzeby, idee, itp. To ..

To na pewno damy się wkręcić w coś innego. Wszak odstawać od reszty we własnym habitacie nie możemy, bo to grozi wykluczeniem, to przerabialiśmy już w przedszkolu, szkole. To przerabiają właśnie nasze dzieciaki.

Co w takim razie?

Pewnie nie napiszę nic odkrywczego. Zajmijcie się sobą wzajem, najbliższymi. Spróbujcie pobudować lub wzmocnić to, co jeszcze nie jest spieprzone do reszty. Poprawcie to co wymaga w relacjach i kontaktach remontu. Nauczmy się siebie nawzajem jeszcze lepiej. Poznajmy bardziej nawet jak obchodziliście już złote gody. Zawsze jest coś do robienia. Bo w tym nieustannym pospiechu najważniejsze sądzę jest, by nie zgubić samego siebie a przez to zgubić w tej naszej podróży przez „tak zwane życie” kontaktu z drugim człowiekiem. Czy to jest nasze dziecko, przysłowiowa teściowa, partnerka, partner, bliscy, przyjaciele czy również przysłowiowy Kowalski, którego mijamy idąc do pracy, na piwo, kościoła, na zakupy, koncert, itp. 

Proponowałbym też wstąpić do biblioteki – tam jest wiele fajnych książek, dla „przyślepych” takich jak ja audiobooki. Każdy zadzie coś dla siebie. Ja mam swoją odskocznią niekoniecznie tylko weekendową. Mam swoje za uszami i uwielbiam historię, filozofię, kosmologię, astrofizykę, kilka obszarów i działów fizyki. To moje „stado koników”  a Ty…?

Zapraszam, podzielcie się Państwo swoimi refleksjami, przemyśleniami, może książką. Zapraszam do kontaktu – tym razem poproszę na e-mail. hajbowicz@wp.pl  z dopiskiem w temacie „Dla tych, co nie mają czasu”

Krzysztof Hajbowicz
zdjęcia z bezpłatnej platformy  https://pixabay.com/pl/photos
Grafika BANWI

sobota, 2 października 2021

Budżet Obywatelski - Mieszkańcy zadecydowali

Wyniki głosowania na zgłoszone projekty

.

30 września br. zakończyło się głosowanie na projekty zgłoszone do Budżetu Obywatelskiego na 2022 rok. W tej edycji pod głosowanie poddano 29 projektów na łączną kwotę 2 635 367,06 zł - 15 Dużych (2 329 777,83 zł) i 14 Małych (305 589,23 zł).

Głosowanie przeprowadzono od dnia 01 września 2021 r. do dnia 30 września 2021 r.

Mieszkańcy złożyli w sumie 2317 kart do głosowania, z czego ważnych było 2316 (1 nieważna). 2299 kart wypełniono elektronicznie, a 18 papierowo.

Przypominamy, że na zadania tej edycji zaplanowano 500 tys. zł - 400.000 zł na Projekty Duże (do 200.000 zł) i 100.000 zł na Projekty Małe (do 25.000 zł).

Budżet Obywatelski zostanie wprowadzony do budżetu Miasta Malborka w drodze uchwały Rady Miasta Malborka.

Projekty duże:

1. Budowa tężni solankowej wraz z infrastrukturą techniczną: 898 głosów

2. Dmuchany park wodny na kąpielisku miejskim: 669 głosów

3. Integracyjny plac zabaw na Wielbarku: 594 głosy

4. Modernizacja boiska do piłki ręcznej o nawierzchni asfaltowej: 474 głosy

5. Park na osiedlu „Południe”: 419 głosów

6. Świetlny tunel - instalacja świątecznej iluminacji: 381 głosów

7. Psi Park - budowa ogrodzonych wybiegów z atrakcjami dla psów: 341 głosów

8. Ławka dla każdego: 331 głosów

9. Park Aktywności Południe: 279 głosów

10. Dziedziniec z miejscami parkingowymi i elementami zieleni: 273 głosy

11. Osiedlowe Centrum Aktywności - Osiedle Południe: 234 głosów

12. Wykonanie oświetlenia ulicy Sympatycznej: 229 głosów

13. Rozbudowa Street Workout na osiedlu południe: 183 głosy

14. Oświetlenie ulicy Księżycowej: 107 głosów

15. "Co nam w duszy gra" warsztaty teatralno-filmowe z Izabellą Miko: 55 głosów

Projekty małe:

1. Zdrowy rower - montaż stacji naprawczych: 605 głosów

2. Piłka nożna dla najmłodszych: 577 głosów

3. Letni teatr i kino pod gwiazdami: 554 głosów

4. Modernizacja kompleksu sportowego przy SP3: 534 głosów

5. Malbork - miasto z sercem!: 472 głosy

6. Instalacja kolejnych figurek "Marianków" na terenie Malborka: 470 głosów

7. Rozświetlmy Park Kieszonkowy Południe: 398 głosów

8. Budowa bezpiecznego przejścia przez ul. Żeromskiego - wyniesienie wraz z montażem aktywnego znaku: 286 głosów

9. Cztery nowe pojemniki na plastikowe zakrętki na Południu, Czwartakach, Piaskach i w Kałdowie: 272 głosy

10. Malborskie Szanty: 215 głosów

11. Drugie życie znicza: 210 głosów

12. Spotkania astronomiczne na Polanie - obserwacje częściowego zaćmienia Słońca i nie tylko: 197 głosów

13. Wieczorki taneczne w Parku Miejskim - cykl letnich zabaw dla mieszkańców: 188 głosów

14. Biblioteczka pod chmurką: 172 głosy

Więcej informacji na stronie Malborskiego Budżetu Obywatelskiego

piątek, 1 października 2021

Hawking i cała reszta …

Poniekąd esej o determinacji i potrzebie

Upraszam, jeśli nużyć zacznie, aby nie czytać dalej! - autor

Postanowiłem przeglądnąć i przypomnieć sobie trzy książki Stephena  Hawkinga; „Krótką historię czasu” (1988r.), „Wszechświat w skorupce orzecha” (2001r.) oraz „Teorię wszystkiego: powstanie i losy Wszechświata” (2002r.). Oczywiście to tylko trzy pozycje w jego bogatym dorobku popularyzatorskim nauki, naukowych opracowań ba a nawet książek dla  … dzieci.

Dlaczego te trzy książki? Owoż proste, były po polsku i stanowią podstawę przekazu najnowszej wiedzy na temat kosmologii, fizyki, fizyki cząstek, astrofizyki, matematyki. Etc., etc.,etc. Oczywiście w widzeniu Hawking`a. 

Miał wielu swoistych adwersarzy wśród naukowców. Przypominał nieco, w pewnym sensie Alberta Einsteina, twórcę szczególnej teorii względności, która ulepszyła mechanikę Newtona i zastąpiła w tej korekcyjnej roli teorię eteru Lorentza. Podobnie jak on, Hawking był nieprzejednany i trwał w wielu koncepcjach z którymi inni niekoniecznie się zgadzali. Niemniej nikt by nie śmiałby podważyć jego zasług, podobnie jak  Einsteinowi jemu współcześni. Obaj byli uparciuchami w pewnym sensie.

To co mnie fascynowało w Hawkingu, to determinacja i ta myśl, żeby przekazywać wiedzę innym, dzielić się nią, edukować jak najszerzej. 

Nie przeszkadzała mu w tym jego choroba. Której odmianę poniekąd znam w innej formie. Zmarła na nią moja Mama. Może ta jego choroba warunkowała i determinowała. Nie wiem.

Wydawać by się mogło, że był ateistą, ale chyba (co skłonny jestem przychylić się do opinii wielu naukowców z nim zaprzyjaźnionych, którzy wyrażali takie opinie - co było można też „wyczuć” z książek, ba filmów z jego udziałem) co bardziej chyba był agnostykiem. 

Dla mnie Hawking był w pewnym sensie dla mnie „kamieniem milowym” mojego pojmowania świata w obszarze o którym wyżej wspominałem. 

Ten brytyjski uczony, Stephen William Hawking – kiedy żył (zmarł w wieku 76 lat 14 marca 2018) był i jest po dziś jeszcze postacią znaną i jakże rozpoznawalną dla wielu. 

Nawet tych, którzy niezbyt interesowali się i interesują nauką. Nawet klocki lego przedstawiały (w którymś oryginalnym zestawie) tą postać. Wiele napisano o nim książek, nakręcono filmów jeszcze za jego życia. A i on sam nie stronił od mediów i popularyzował naukę, jej dziedziny, którymi się zajmował. Niemalże na każdym kroku i wielu odmianach i postaciach. 

Przede wszystkim zajmował się teoriami fizyki i kosmologią, matematyką. Założył Centrum Teorii Kosmologii przy University of Cambridge. Od jego nazwiska pochodzi nazwa energii wypromieniowywanej przez czarne dziury (promieniowanie Hawkinga – Hawking radiation zwane też promieniowaniem Bekensteina–Hawkinga - Przyp.Red.).

Był postacią nietuzinkową i posiadał wyjątkowy umysł – był aktywnym przez ostanie lata życia, aktywnym naukowo mimo przykucia do wielozadaniowego wózka robota i komputera zarazem. 

Ten człowiek zmagający się z ze stwardnieniem zanikowym bocznym, na które m.in. cierpiał. O którym wyżej wspominałem, większość życia skazany był na wózek inwalidzki, a ze światem porozumiewał się za pomocą syntezatora mowy. Wspomniana choroba atakuje podstępnie i nie ma na nią lekarstwa. Po jej zdiagnozowaniu lekarze dawali mu dwa lata życia … Stephen Hawking przeżył ich jeszcze pięćdziesiąt pięć. Zmarł jak napisałem wyżej, w wieku 76 lat. Bogacąc zasób ludzkiej wiedzy formułując wiele przełomowych koncepcji i hipotez naukowych dotyczących zwłaszcza astrofizyki.

Wiele odkryć i teorii, które obecnie obowiązują w obszarach nie tylko wspomnianej dziedzinie. Bowiem i w kosmologii, i w matematyce, i fizyce m.in tej związanej z grawitacją kwantową. 

"Hawking urodził się w Oxfordzie (Anglia) 8 stycznia 1942 roku. Przez 30 lat na Uniwersytecie w Cambridge obejmował katedrę Lucasa (w l. 1979–2009). Pracę naukową kontynuował jako dyrektor ds. badań na Wydziale Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Cambridge. Odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego oraz Order of the Companions of Honour. W 2009 został odznaczony najwyższym odznaczeniem cywilnym USA Medalem Wolności. W  2012 otrzymał Nagrodę Fizyki Fundamentalnej". *

Piszę o nim myśląc o całej reszcie postaci świata nauki. Różnych dziedzin, których publikowane prace popularnonaukowe, wykłady, i co tam jeszcze wpadało mi w ręce a co umiałem zrozumieć, lub natrudziłem się rzetelnie by tak było – zmieniły mój stosunek do otaczającej mnie rzeczywistości. Wyrwały z okowów, pęt obezwładniającej niewiedzy i kompletnie złudnych przekonań. Przekonań, którymi karmiono ... ba i karmi się po dziś dzień nas wszystkich. W imię różnych motywacji a czasem knajackich i podłych w swej istocie głupich. podłych wymysłów.  

W mojej sytuacji a i pewnie nie tylko ja mam z tym problem, a wielu mi podobnych – mówienie i głoszenie sympatii dla nauki, wiedzy i ciągle zmieniającym się je zasobie głośno i z przekonaniem, naraża nas na różnego rodzaju odrzucenia, szykany od takich "głupiomądrych" po perfidne. Czasem od najbliższych pobratymców, ludzi z habitatów w których funkcjonujemy. To nie ważne. że wielokroć możemy mieć rację, baaa często ją mamy. 

Niestety ci „najbliżsi” często robią "wiednie" lub bezwiednie nam swoiste, w imię swoich przekonań, interesów lub zwykłego ograniczonego widzenia, myślenia, oglądu taką „drogę krzyżową”.

Nie bez kozery wspominam o drodze na Golgotę. Bowiem wielu z ans w swoich środowiskach wyrosło w takiej a nie innej kulturze, przekonaniach, zachowaniach, „normach”, „tradycjach” i  „Bóg raczy wiedzieć w czym to tam jeszcze”. Każde naruszenie ich w jakimkolwiek stadzie, środowisku, społeczności, habitacie – utartych przekonań, przyjętych jako normy, itp. jest piętnowane, grozi wydaleniem, odrzuceniem, potępieniem – nawet nie wiem jakby można było mieć i mamy rację. Żadne racjonalne przesłanki nie będą stały w naszej obronie. Środowiska nie lubią tak naprawdę rewolucji i rewolucyjnych myśli nieuczesanych. 

Wiem teraz, że jedyną drogą jest edukacja we wszelkich dziedzinach. We wszelkich sposobach by tylko odpadły klapki z oczu, beton z mózgów, by naukę nie traktowano jako coś złego, tylko pragmatyczny stan wiedzy na tu i teraz, która pewnie i nie raz (oby) się zmieni, byśmy mogli wiedzieć i więcej, mądrzej i praktyczniej dla naszego dobra, przyszłości, etc.

Owszem można zaprzeczać, że np. „nie obowiązuje tu na Ziemi, w takich „typowych warunkach” prawo ciążenia. Że nie ma grawitacji i konsekwencji z tego wynikających.  Można, … ale czy sama negacja i myśl, że jest inaczej spowoduje że „wychodząc” przez okno z któregoś tam piętra – nie zlecimy w dół?! A tak się często zachowujemy. 

To dotyczy zjawisk z biologii, neurologii i wszelkich przyrodniczo – medycznych „logii”, jak i innych dziedzin. Wielu uważa psychiatrów i psychologów i wiedzę którą powinni posiadać za … „diabelstwo” itp. no można … tylko… to nierozsądne i szkodliwe dla naszego i innych życia.

Bóg chyba nie pragnie byśmy byli głupi! A często się tak wielu z nas zachowuje jakby reprezentowali zło i  tegoż interesy a nie dobro. Długo by o tym pisać. Chodzi mi tutaj o to, że zdobywanie wiedzy, uczenie się, pojmowanie i cały pragmatyzm, ba filozofia z tego wynikająca nie jest złem a potrzebą byśmy mogli dobrze funkcjonować. Nie mordować planety, ludzkich uczuć, relacji i być dla siebie braćmi (czy siostrami). 

A nie traktowali innych istot (zwierząt), naszej planety jak piaskownicy bez konsekwencji wyborów, bez konsekwencji tego co w niej zrobimy. A przecież to wystarczy wyjść wieczorem i popatrzeć w niebo gdzie jeszcze niej jest zapaskudzone sztuczną poświatą lamp i ich światła. Gwiazdy, galaktyki i cały ogrom kosmosu może uczyć pokory, jak kiedyś a i po dziś dzień góry, szczyty górskie masywów.   

Dlatego warto poznawać koncepcje wielu naukowców ( tu uparłem się pisać o fizykach) przede wszystkim o Stephenie Williamie Hawkingu. A przecież jest jeszcze cała rzesza wielkich umysłów takich jak  sir Roger Penrose, ba i na naszym podwórku rodzimym, krajowym światowe umysły m.in.  Krzysztofa Meissnera, księdza Michała Hellera oraz wielu innych. 

To osoby, których dorobek oraz zasługi choćby dla popularyzacji nauki wypada znać. Nie da się funkcjonować we współczesnym świecie bez podstawowych cegiełek wiadomości z dziedzin. których wielu z nas nie kochało w szkołach. Astronomii, matematyce, fizyce etc. i innych. Można się zatrzasnąć wewnątrz swojego myślenia i przyjmowania jedynie tego co nam by pasowało, wynikało jedynie jakże z wielokroć fałszywych przekonań, zapóźnionego i nieodświeżanego stanu  wiedzy. No można ale to raczej przypomina zachowanie dziecka które zasłania oczy przed nowym, niewiadomym, wydającym mu się groźnym. Zasłania rączką oczy udając, że nie widząc może się nie troskać, nie lękać, itp. 

Wielu z nas tak się zachowuje nie chcąc wiedzieć twierdząc, że mu to wszystko nie jest potrzebne. „Ucieka” w religię, ucieka w agresję, ucieka w wydumane przekonania niezgodne lub mijające się z prawdą i rzeczywistością. Wierzy i ufa hochsztaplerom i wszelkim cwaniakom nabijającym naiwnych i ufnych w przysłowiową butelkę. Nie jest ważne czy to politycy, czy dobroduszni nawiedzeni i przekonani, odrzucający naukę twierdząc autorytarnie, że Bogu się to nie podoba. A skąd to wiedzą…? I tu całą listę można otworzyć „dowodów”. Często o zabarwieniu, które mija się z prawdą lub wynika z różnych wewnętrznych lęków, fobii, przekonań niesionych jak relikwie – które są niestety często kajdanami zdrowia psychicznego. Etc. etc.     

Ale przecież to nie tylko np. fizyka, astronomia, astrofizyka, kosmologia i matematyka. Tam w kolejce stoi biologia, historia i cała reszta mniej lub bardziej znanych obszarów wiedzy. 

Cała utkana wielkimi nazwiskami współcześnie żyjącymi naukowcami i tych co odeszli a po sobie zostawili gigantyczny dorobek. I jeszcze jedno – ten dorobek nie jest wcale czarno biały w kategoriach zły czy dobry. Wielu uczonym rezultaty ich dokonań, wynalazków i myśli zabrano i przekompilowano na potrzeby wojska, zagłady i mordowania innych ludzi. W majstrowaniu przy wirusach – bo wbrew pozorom potrzebne, ale nie po to by stworzyć broń bakteriologiczną. 

Czasem wyścig technologiczny na potrzeby polityczne usprawnia postęp – tak było z wyścigiem w kosmos ZSRR i USA. Czasem modyfikacja genetyczna może wykarmić coraz większą populacje ludzi. I opowiadanie, że to ma tylko złe strony – jest bujdą na resorach mającą coś niedobrego obudzić w ludziach. A tak naprawdę wiąże się bardziej z manipulacją potrzebami handlowymi określonych korporacji, polityki rządów państw, etc.   


Dlatego wybrałem na początek aby Państwu a i sobie przypomnieć o wspomnianych na wstępie trzech książkach Stephena  Hawkinga; „Krótkiej historii czasu” , „Wszechświata w skorupce orzecha”  oraz „Teorii wszystkiego: powstaniu i losów Wszechświata”. To dobry zestaw na początek podróży przez krainę wiedzy. Przypomnieniu jacy jesteśmy mali w otaczającym nas uniwersum i dlaczego powinniśmy nabrać więcej pokory do niego i dystansu do siebie, swoich możliwości, pochodzenia oraz myślenia.  

Z poważaniem
Krzysztof Hajbowicz
część zdjęć z https://pixabay.com/pl/illustrations/search/ oraz zasobów własnych oraz tak jak poniżej.

*   - Wikipedia - dorobek Stephena_Hawkinga  -  https://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
** Błażej Charzyński - "Książę astrofizyki – Stephen Hawking. Krótka biografia brytyjskiego naukowca". Strona https://scroll.morele.net/

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1972652,1,czlowiek-na-krancach-swiata-wyjatkowy-esej-olgi-tokarczuk-w-polityce.read

czwartek, 30 września 2021

Ostatni dzwonek

Aby głosować na projekty zgłoszone do Budżetu Obywatelskiego - Malbork 2022

.

https://malbork.budzet-obywatelski.org/projekt/11837#project-preview-overlay
Projekt numer 2 

"Co nam w duszy gra" warsztaty teatralno-filmowe z Izabellą Miko

Dlaczego warto głosować na ten właśnie projekt?! - Bowiem takiego ambitnego projektu w Malborku już dawno nie było! To jest realna furtka ... brama do tego, by złapać przyczółek. Reszta przyjdzie swoistą lawiną w czasie. Generalnie z tego skorzystają w konsekwencji i mieszkańcy, i instytucje, i Miasto jako całość (i to nie tylko wizerunkowo). wspominaliśmy o tym w zapowiedzi informacji o tym szczególnym projekcie  - na łamach blogu lokalna Gazeta obywatelska.

Spektakle teatralne: w plenerze to scena przy wałach von Plauena lub amfiteatr w Parku Miejskim, w salach zamkniętych to Szkoła Łacińska lub scena klub 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego, zajęcia warsztatowe w salach  podległych miastu szkół, Szpital Jerozolimski, Szkoła Łacińska, lub inne placówki podlegające zarządowi miasta, przy realizacji projektu filmowego praktycznie cały Malbork.

Opis projektu

1.Teatr

Wykorzystanie przestrzeni teatralnych Malborka dla różnych form teatralnych. W ramach projektu odbędą się 3 lub 4 spektakle teatralne: monolog, dialog i gra wielu aktorów. Reklama projektu w lokalnej prasie, telewizji, radio, internet na zasadzie barteru w zamian za wywiady z aktorami. Spektakle dostępne dla chętnych w plenerze i za bezpłatnymi wejściówkami w salach zamkniętych. Projekt poszerzy ofertę kulturalną naszego miasta poprzez kreowanie zainteresowania sztuką teatralną, co pozytywnie wpłynie na  aktywizację społeczną, wzmacnianie relacji międzyludzkich i zacieśnianie więzi wśród lokalnej społeczności. 

2. Dyskusyjny Klub Teatralny

Spotkanie autorskie z widownią aktorów w formie wywiadu. Spotkania po przedstawieniach. Poprzez bezpośredni kontakt z aktorami będzie możliwe udostępnianie miłośnikom sztuki szerokiego pola do twórczych poszukiwań i konfrontacji, widz - aktor.

3. Warsztaty teatralne

Warsztaty aktorskie dla młodzieży i dorosłych. Uczestnicy zapoznają się: z pracą sceniczną, nad emisją głosu, dykcji, ruchem. Projekt przewiduje 4 lub więcej spotkań, prowadzonych przez aktorów zawodowych oraz koordynatorów projektu. Na zakończenie warsztatów możliwe będzie przygotowanie spektaklu pod kierunkiem opiekunów teatralnych i występ przed publicznością. Projekt skierowany do dorosłych i młodzieży, tworząc platformę artystyczną wzmacniającą więzi międzypokoleniowe. Zajęcia grupowe oraz indywidualne. Celem projektu jest umożliwienie uczestnictwa w profesjonalnej działalności artystycznej oraz kształcenie przyszłych kreatorów kultury w naszym mieście poprzez warsztaty, pracę nad spektaklem oraz występ przed publicznością. Projekt realizować będą zawodowi aktorzy i amatorzy, co pozwoli na integrację mieszkańców ze środowiskami artystycznymi popularyzację teatru, promocję twórczości lokalnej i aktywności twórczej, promocję młodych talentów, kreowanie kulturalnego wizerunku Malborka w kraju oraz poza jego granicami, uatrakcyjnienie obchodów Dni Malborka lub Magic Malbork. Pragniemy inspirować środowiska twórcze do wspólnych działań. Naszym celem jest połączenie święta miasta ze świętem teatru, dostępnym dla szerokiej publiczności, w którym chcieliby uczestniczyć miłośnicy różnych form teatralnych. Projekt ma promować nasz region oraz poszerzyć ofertę i kulturalną Malborka 

4. Warsztaty filmowe

Warsztaty skierowane do młodzieży i dorosłych. Uczestnicy warsztatów poznają różne rodzaje planów, ujęć filmowych. Przede wszystkim zrealizują własny projekt filmowy – krótki film z akcją osadzoną w Malborku. Przewiduje się, że będą to warsztaty kilkudniowe, prowadzone przez Izabellę Miko oraz innych aktorów polskich lub zagranicznych, z którymi uczestnicy przygotują projekt filmowy. Warsztaty filmowe to propozycja dla kreatywnych ludzi. Ich uczestnicy będą mieli możliwość nakręcenie krótkiego filmu. Wsparcie w realizacji zdjęć zapewnią aktorzy, z którymi będą współpracować i uczyć się pracy na planie filmowym. Warsztaty będą koordynowane przez reżysera młodego pokolenia i pod okiem Izabelli Miko. Do projektu będą zaproszone lokalne instytucje, które umożliwią jego realizację. Zwieńczeniem projektu będzie prezentacja filmu na forum lokalnym.

To wszystko znajdziecie Pastwo na stronie  https://malbork.budzet-obywatelski.org/projekt/11837#project-preview-overlay

Dlaczego popieram ten projekt? Nieco z pobudek zawodowych, nieco z osobistych - bo pasuje według mnie do środowiska i daje szansę dla wielu środowisk artystycznych. 

Oraz ... nam zwykłym zjadaczom kulturalnych propozycji.  

Nie nie jest moim projektem - stworzył go człowiek kochający malborski habitat i całe spektrum możliwości kulturalnych Miasta. Tą osobą jest Jacek Skrzyniarz. Pewnie części Państwa znana osoba z wielu obszarów działań.  Jeśli dotarliście do tego miejsca to ... publikujemy zdjęcie autora projektu.

 A w podpisie i wsparciu idei projektu i jego samego 
lobbuje 

Krzysztof Hajbowicz 
M.in absolwent warszawskiego Centralnego Ośrodka Metodyki i Upowszechniania Kultury Dorosłych.

Propozycja Malborskiego Centrum Wolontariatu

Zapraszają na szkolenie

.

Iga Owczarek z działu mediów społecznościowych Malborskiego Centrum Wolontariatu, przesłała informację o kolejnym szkoleniu z prośbą o  rozpropagowanie. Co właśnie czynimy

Red. blogu Lokalnej Gazety Obywatelskiej


Po raz kolejny zapraszamy Was na szkolenie dla koordynatorów, którego głównym tematem jest "Towarzyszenie w rozwoju jako kluczowa rola koordynatora". 

Szkolenie odbędzie się 2.X tj. w najbliższą sobotę, w naszej siedzibie przy ul. Stare Miasto 21/3 w godzinach 10.00-16.00

Podczas warsztatów uczestnicy nie tylko będą poznawać kluczowe zadania koordynatora, ale też przećwiczą w sposób praktyczny, jak poszczególne role wpływają na adresatów. Będą prześwietlać najskuteczniejsze metody wspierania koordynowanych grup, ze szczególnym akcentem na coaching.

Serdecznie zapraszamy!
Iga Owczarek
W przypadku pytań proszą o kontakt telefoniczny - 515 266 677
lub poprzez e-mail media@wolontariat.malbork.pl

wtorek, 28 września 2021

Zapraszenie do prac nad projektem uchwały

Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień

.

Burmistrz Miasta Malborka zaprasza do prac nad projektem uchwały pn. "Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień dla Miasta Malborka na rok 2022"

W związku ze zbliżającym się terminem rozpoczęcia prac nad projektem uchwały pn. "Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień dla Miasta Malborka na rok 2022” Burmistrz Miasta Malborka zaprasza przedstawicieli malborskich organizacji pozarządowych oraz innych podmiotów ze sfery pożytku publicznego, działające w obszarze profilaktyki uzależnień, do pracy w zespole inicjatywno-doradczym, którego zadaniem będzie opracowanie w/w projektu.

Zespół zostanie wybrany przez same organizacje, spośród zgłoszonych kandydatów podczas spotkania organizacyjno-konsultacyjnego, na którym osoba chcąca być członkiem zespołu musi być obecna. Z jednej organizacji pozarządowej lub innego podmiotu może być delegowany tylko jeden przedstawiciel. 

Spotkanie odbędzie się 11 października br. (poniedziałek) o godz. 15.30 w sali nr 11 w siedzibie Centrum Profilaktyki i Terapii Uzależnień, ul. Nowowiejskiego 48.

Za informacją Magistratu

niedziela, 19 września 2021

Wahadło Foucaulta

Wahadło Foucaulta – wahadło mające możliwość wahań w dowolnej płaszczyźnie pionowej. Powolna zmiana płaszczyzny ruchu wahadła względem Ziemi dowodzi jej obrotu wokół własnej osi. Nazwa wahadła upamiętnia jego wynalazcę, Jeana Bernarda Léona Foucaulta, który zademonstrował je w lutym 1851 roku w Paryskim Obserwatorium Astronomicznym. Kilka tygodni później eksperyment powtórzono w Panteonie w Paryżu.

Ale ja nie o tym chciałbym ... tylko o książce Umberto Eco

.


Żyjemy w świecie permanentnego bombardowania informacjami - zarówno mądrymi i ważkimi, jak i ... fake newsami. Głupimi lubo wręcz bandycko mającymi coś zamanipulować, najczęściej nasze sposoby myślenia. 
Systemy wartości, normy etyczne, zwykła ludzka przyzwoitość, honor ale nie ten "na pokaz" - którymi karmili się nasi przodkowie (bo by im się nie mieściło w łepetynach), że mogą inaczej np. gdy inni widzą - to wszystko zaczęło obumierać.  

Nie nie - nie twierdzę że dawniej nie było łajdaków, łajdactwa oraz hipokryzji. Ot tyle co sądzę, że w mniejszym natężeniu. No i nie uchodziło być posądzonym o posługiwanie się kłamstwami na taką skalę jak dzisiaj, lubo byciem na usługach tej ciemnej strony. 

Ot życie nigdy nie kołysało ludzkości w kolebusi prawdy, wzajemnego dobra, miłości bliźniego, etc., etc. 

Kto ważył zdobytą wiedzę historyczną ten pewnie się domyśla do czego zmierzam. Owoż jedno tylko powiedzieć - było tego znacznie mniej (sądzę, wszak badań porównawczych chyba nie zrobiono ) a i bardziej ukryte, zawoalowane. 

Niemniej było - czy to się jakiemu "badaczowi z Bożej łaski" podoba czy nie - było i szlus (z książek, opracowań poważnych mówiących o kulturze, środowiskach, etc. - wyczytać można co nieco). 

Żyjemy na ogół przywaleni naszymi przekonaniami, kodami i wciśniętymi nam za młodu lubo później kłamstwami z różnych źródeł. Dopóty sami tego nie zweryfikujemy, brniemy w stereotypach, uprzedzeniach, itp - najczęściej i upraszczając jak leci w głębokiej niewiedzy. 

Ufając, iż nasze autorytety, mentorzy przewodnicy, nauczyciele ... to wiedzą! Mają taką wiedzę i poznanie rzeczy istotnych. Ba, zdobyli to wszystko ciężką pracą, studiowaniem i tak dalej. Tak bym chciał sądzić.

Niekiedy tak może i jest czasami, ale najczęściej powtarzamy "przeżutą papkę myślową" wiedzy, czasem "doprawioną" ksenofobiami, uprzedzeniami lubo ciężką patologią z pogranicza głupoty. Ale tak było, jest i niestety chyba długo może się jeszcze ciągnąć. To wypadkowa tego co dostajemy w "spuściźnie intelektualnej".

Natomiast nauka współcześnie odkrywa coraz częściej obszary, w których zapewne nigdy nie przyjdzie nam się dowiedzieć co i jak oraz dlaczego. Bo albo nie mamy i nie będziemy mieć takich narzędzi albowiem nie jesteśmy nawet ich sobie sami wymyślić na przykład, albo nie potrafimy ogarnąć, pojąć no bo nie posiadamy na ten przykład takich receptorów - bądź nie wiemy, że coś istnieje, etc. Wiem, że to słabo wybrzmiewa i pewnie nieco naiwnie, baaa głupio. Ale...

Ale, by nie ciągnąć, bo nie czuje się kompetentnym w tym obszarze ... kieruję więc do wykładów zwłaszcza fizyków współczesnych, kosmologów, astrofizyków. Oni pierwsi z tym zjawiskiem się zetknęli. Chociażby pracując nad zagadnieniami fizyki kwantowej. 

Coraz bardziej to odkrycie naszej niedoskonałości i braku możliwości poznania wkrada się też w biologię i pączkuje niepewnie (ale stanowczo) w innych dziedzinach nauk. No dobrze - żebym nie był gołosłowny ... czy jesteśmy w stanie zbadać jak to jest gdy "boli łuska", lub gdy oko widzi nie tylko zakresy fal elektromagnetycznych ... itp. 

No chociażby to chociaż w pełni sobie zdaje sprawę, że to przykłady może niezbyt, ale pokazujące o jakim kierunku tu mowa.  

Chcecie szukajcie  - pełno jest wiarygodnych i sprawdzalnych doświadczeń, wykładów różnych wiarygodnych uczelni. Choć i też wiele kłamstwa, wyssanych z palca wiadomości i "nibywiedzy".  

Ale i nie o tym ten długaśny wstęp

Chciałbym bowiem zainteresować Was książką już dawno obrosłą czasem i mchem ilości wydań. 

Ale autora którego najczęściej kojarzonego z jedną jego wydaną pozycją  "Imię Róży". 

Tak, tak chodzi tu o Umberto Eco

To był intrygujący pisarz i bardzo płodny twórczo. Nie pozwalał przechodzić obojętnie nad tym co napisał. 

Dziś Państwu chciałbym polecić jego "Wahadło Foucaulta" właśnie w kontekście tego co wyżej napisałem i skonfrontować to z aktualną wiedzą w w kilku obszarach. Baa odnieść do tego w jakim kierunku potrafimy "popłynąć intelektualnie", nakarmieni strachem, nakręceni lubo w przekonaniu o słuszności. 

"Wahadło Foucaulta"

"... Książkę można nazwać erudycyjną powieścią sensacyjną. Trzej mediolańscy intelekualiści, zainteresowani historią i naukami hermetycznymi, zaczynają snuć hipotezy ma temat tajnych zamierzeń templariuszy i legendarnych różokrzyżowców, którym przypisywano dążenia do zawładnięcia światem. 

Bohaterowie powieści wymyślają własny Plan.

 Tymczasem na ich drodze stają zagadkowe postacie, a nagromadzenie niesamowitych wypadków sprawia, że zacierają się granice rzeczywistości. 

Odkrywanie rzekomej prawdy przeradza się w obsesję. Rezultaty dociekań prowadza do sytuacji znacznie bardziej dramatycznych niż ktokolwiek mógł to przewidzieć. Dochodzi nawet do zbrodni.


Czym jest ta niezgłębiona dotąd tajemnica owych tajemnych zgromadzeń? - na to pytanie autor nie udziela jasnej odpowiedzi, podejmując z czytelnikiem wyszukaną grę intelektualną i zachęcając do własnych wniosków i poszukiwań. 

W tej fascynującej, wielowątkowej powieści Eco zastanawia się nad spiskową teorią dziejów i jak zwykle po mistrzowsku balansuje między erudycją i schematami kultury popularnej, zaspokajając gusty szerokiego kręgu odbiorców literatury"

- te dwa ostanie akapity pochodzą z portalu lubimyczytać.pl  

Życząc twórczych przemyśleń - zachęcam do lektury.

Krzysztof Hajbowicz


Działanie Wahadła Foucaulta

Jeżeli wahadło zostanie wprawione w ruch, to obserwator na Ziemi zauważy, że płaszczyzna wahań wolno zmieniła się. Gdyby wahadło umieścić na biegunie geograficznym Ziemi i puścić je tak by w układzie odniesienia względem gwiazd poruszało się w płaszczyźnie zawierającej oś obrotu Ziemi, to zawieszenie wahadła (umieszczone na osi obrotu Ziemi) nie zmieni płaszczyzny drgań wahadła, dlatego w ciągu doby (gwiazdowej) płaszczyzna jego wahań obróci się względem obserwatora na Ziemi o 360°.

Na mniejszych szerokościach geograficznych obrót będzie odpowiednio wolniejszy. Szybkość obrotu płaszczyzny wahań zależy od szerokości geograficznej φ i wynosi: 15°·sin(φ) na godzinę.

Historia

Przed Foucaultem zmianę płaszczyzny drgań wahadła zaobserwował w 1660 lub 1661 roku Vincenzo Viviani, ale nie powiązał tego z ruchem obrotowym Ziemi. Według relacji Foucaulta, pierwszej próby obserwacji zmian płaszczyzny drgań wahadła o długości 2 m i masie około 5 kg dokonał on 8 stycznia 1851 roku (być może 6, 7 lub 8) o godzinie 2 w nocy w piwnicy swojego domu. 3 lutego zorganizował pokaz dla zaproszonych gości z 11 metrowym wahadłem w paryskim obserwatorium astronomicznym. Dzięki wsparciu prezydenta Francji Ludwika Napoleona zorganizował 31 marca 1851 roku publiczną prezentację w Panteonie. Na stalowym drucie zawieszony został mosiężny obciążnik o masie 28 kg, wahadło miało długość 67 m (220 stóp, 62 funty). Ten wielokrotnie powtarzany pokaz przyciągał tłumy i wywołał manię wahadła w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Założenia

Wahadło Foucaulta rozpatruje się jako wahadło matematyczne zaburzane przez siłę wywołaną obrotem punktu zawieszenia wahadła. Dla uproszczenia zakłada się, że amplituda drgań jest na tyle mała, aby dla siły zaburzającej uznać, że oscylująca masa wahadła przesuwa się poziomo. Przyjmuje się układ współrzędnych, w którym punkt O jest punktem równowagi wahadła, płaszczyzna Oxy jest pozioma, oś Ox skierowana na wschód a Oy w na północ. Trzecia oś Oh jest pionowa i skierowana do góry. (Wikipedia.pl) 

czwartek, 16 września 2021

Obradowała Malborska Rada Organizacji Pozarządowych

Zbliża się dużymi krokami kolejne Malborskie Forum

.

We wtorek bieżącego tygodnia obradowała roboczo, w „zadaniowym” składzie, Malborska Rada Organizacji Pozarządowych. Omawiano bieżące sprawy oraz przedyskutowano realizowane przydzielone wcześniej priorytety prac. Zbliża się dużymi krokami kolejne Malborskie Forum. 

W nowej odsłonie i formule - znacznie szerszej niż wszystkie poprzednie. Nim to jednak nastąpi, jest wiele spraw, które potrzeba dopiąć i zgrać. 

Na przykład; dopinając terminy z zapraszanymi gośćmi, czy też  m.in z przedstawicielami instytucji, kościołów i organizacji oraz grup nieformalnych. 

Więcej na ten temat przeczytać będzie można już w niedługim czasie na łamach blogu Lokalnej Gazety Obywatelskiej – (która jest m.in. oficjalnym nośnikiem informacji o MROP). 

Przewodniczył obradom   Andrzej Panek. Spotkanie odbyło się w siedzibie Malborskiego Centrum Wolontariatu, dzięki gościnności i życzliwości tej niewątpliwie jakże potrzebnej w środowisku nie tylko miasta, ale całego powiatu instytucji. 

K.H.





 

czwartek, 9 września 2021

W obrazkach Budżet Obywatelski edycja 2022

Przypominamy o projektach i namawiamy do głosowania

(1-30 IX br.)

Budżet Obywatelski - to wydzielona część budżetu gminy, o której przeznaczeniu zdecydują w głosowaniu mieszkańcy. W tym roku do dyspozycji jest 500 tys. złotych.


Co daje udział w Budżecie Obywatelskim? - Masz możliwość bezpośredniego decydowania o tym, na co zostaną wydane środki z budżetu gminy. Masz realną szansę zrealizować własne pomysły oraz zmienić wizerunek Twojego otoczenia. To Twój wkład w rozwój gminy!

Kto może wziąć udział? - W procesie Budżetu Obywatelskiego może uczestniczyć każdy mieszkaniec miasta Malborka. 

Pamiętaj możesz zagłosować na najlepsze Twoim zdaniem projekty. Sprawdź, jak oddać głos

ze strony https://malbork.budzet-obywatelski.org/