Czasem w „jeszczeciszy” poranka łatwiej usłyszeć swoje własne myśli, modlitwy, plany i postanowienia bieżące. Gdy wokół nas jest tak cudownie…Myśli w modlitwę, modlitwa w kantyczki, obraz radosnego zachwytu łzami fascynujące widoki maluje … Wszystko co „nibyludzkie” odpływa … zostaje istota, kwintesencja...
To musi i starcza czasem na cały dzień ..... z dzikimi przemądrzałymi ksobnie!
Krzysztof Hajbowicz





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz