Niech moc pozostanie z nami
Krzysztof Hajbowicz
.
Cisza wyborcza. Lubię ten smak "wszystkozrobienia" przed. Wszak to tak jak z maturą, klasówką ważną, lubo jak z inną uroczystością "ważnodomową". Dalej oczywiście ciągle można poprawiać te kokardki, latać ze ściereczką, by zetrzeć kolejne resztki pyłków, zrobić kolejną sześćset dziewiątą ściągę, można ... tylko po co?! Trzeba skupienia i oddechu nim się to coś ważnego zacznie.
Może pozwoli to nabrać dystansu, może więcej refleksji?! Nie wiem, dla każdego co innego. Nie wyklucza to, że będą ... i znajdą się i tacy co to, polecą za pięć dwunasta - zrywać & wieszać plakaty! Jakby takie magiczne myślenie i robienie na ostatnią chwilę - miało jakiś większy praktyczny sens.
Ale skoro w to wierzyć będą, chcą - przecież to ich myślenie. Myślący nieco inaczej, muszą, musimy się z tym pogodzić, że ludzie są różni. Są różni w myśleniu, postawach, zachowaniach, oczekiwaniach, światopoglądach, etc., etc.
Poniektórzy z nas to rozumieją,
inni zaczynają pojmować (a jeszcze innym to po prostu "zwisa"). Niedawno, minione otwarte dla wszystkich mieszkańców miasta - spotkanie Malborskiego Forum Pomocowego było i jest tego żywym przykładem.
Ostatnie ze spotkań MFP w świetlicy
Kościoła Chrześcijan Baptystów
|
Przyszło sporo ludzi różnych środowisk, przyszły osoby które w podobnym kierunku myślą. To myślenie kreowaliśmy wspólnie i otrzymywaliśmy ideę, by nie zgasła przez trzy lata z okładem. Środowisko Malborka to zespół niesłychanie delikatnie połączonych naczyń, jakże zależnych od siebie i jakże różnych.
Lecz to środowisko Miasta - jest tego warte!
![]() |
Jedno z pierwszych spotkań MFP w Szkole Łacińskiej |
Od wielu lat uczymy się w nim mieszkać i wspólnie o ten Dom dbać. Uczymy się, że można wspólnie ustawiać meble, wspólnie dbać o porządek, wspólnie ponosić odpowiedzialność gdy coś stłuczemy lub się nam połamie.
Nic to - przecież jesteśmy rodziną i jak w rodzinie (zdrowej) można wiele posklejać, ponaprawiać i usprawnić.
Zależymy od siebie nie na zasadzie - kto ważniejszym chce być! Tylko od tego; co potrafimy, umiemy i robimy wspólnie. Od najsłabszego ogniwa zależy nasz wspólny dobrobyt. Od naszych umiejętności wspólnych oraz chęci - zależy, czy w tym Domu będziemy mieli pragnienie mieszkać.
![]() |
kolejne ze spotkań m.in w obecnym
Muzeum Miasta Malborka, i innych miejscach
|
Przez te trzy lata funkcjonowania Malborskiego Forum Pomocowego - lepienia, usprawniania a przede wszystkim uczenia się rozmawiania ze sobą, uczenia się różnic w poglądach, w myśleniu - budowaliśmy mądrość umiejętności współpracy. Wykluczania nienawiści.
Ta rodzi się gdy jest brak wiedzy, zwłaszcza o sobie wzajemnie. Potem się okazuje, że myślimy podobnie, podobnie chcemy i pragniemy.
Że jesteśmy ludźmi z tej samej klatki schodowej, z tego samego podwórka, ulicy, dzielnicy. Każdy coś z nas może wnieść i dać innym, by nam wspólnie się dobrze ... a czasem może nawet lepiej - żyło.
Malborskie Forum Pomocowe udowodniło, że tak można.
Można czuć całym sobą, że jest się częścią fajnego środowiska, fajnego Miasta z ciekawą historią, że jesteśmy częścią. Ważną częścią! Jeśli tylko zechcemy i przestaniemy być malkontentami czy hipokrytami. Wiem, że to z psychologicznego punktu widzenia - trudne, ale gdy te niezbyt chwalebne przywary przyzwoicie okiełznamy ... Będzie niemal idealnie!

Nie pozabijajmy nadziei na współpracę, nie porańmy się głupimi numerami nienawiści. Opadnie po wyborach pył i znów podążymy do swych zajęć. Nie zróbmy sobie "kuku" jako Rodzina.
Obok siebie będziemy siedzieć w kościelnej ławce, czy w rzędzie zborowych krzeseł. Będziemy nadal biurko w biurko w pracy, stanowisko w stanowisko w zakładzie, etc. Będziemy jak zwykle - ale gdy się poranimy teraz - będzie trzeba potem dużo czasu, by bolące blizny, strupy, strupki się pogoiły. Nie czyńmy sobie nawzajem niepotrzebnych nam samym rzeczy.
Być może wielu z odchodzących Radnych zasiądzie znów w Sali Posiedzeń Rady Miasta.
Być może niektórych miejsca zastąpią inni. Wszystkim życzę, by przyjmowali obowiązki, a i oddawali je z równą odpowiedzialnością i troską.
Życzę tym, którym serce i dusza moja życzliwsza - bo ich rozumiem, w pełni popieram, by wygrywali ale i troszczyli się jeszcze bardziej. Życzę moim wrogom, byśmy przestali "do jasnej ..." być zapalczywymi przeciwnikami.
Tylko szkoda naszej energii! Miasto i środowisko tego nie potrzebuje, "ma w nosie" nasze wojny i tylko traci, my wszyscy tracimy.
Wyciągam rękę. "Pax między Malborżany. Pax, pax, pax."
W pełni serio, nie dla poklasku czy udawactwa. Wiem, że są tacy, którzy myślą podobnie. Będę na nich głosował.
Ty Drogi Współmieszkańcu, Czytelniku tego tekstu - zagłosujesz według swego uznania. Ważne, byśmy wszyscy poszli na te wybory do urn i pokazali, że zależy nam na Naszym Wspólnym Mieście. Bo Ono warte jest tego! To samo dotyczy Powiatu, Regionu. Pamiętajmy!
![]() |
FOTO; Ł.M. |
Przedstawiając zdjęcie powyżej; oddaję hołd pracy - tym którzy, w różnych momentach myśleli, myślą o Mieście jako Wspólnocie nas wszystkich. Życzę sobie i Państwu by "Moc dobra pozostała" z nami i towarzyszyła też tym nowym z Radnych, których wspólnie, już za dwa dni, wybierzemy.
Krzysztof Hajbowicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz